W ogóle w końcu obejrzałem "Dzień świstaka" od początku do końca. W sumie film nie próbował uzasadniać dlaczego koleś ma reset tego dnia i jak z niego wyjść, tylko skupił się na gagach będących wynikiem tego, że miał nieskończoną liczbę do wykorzystania. W sumie spoko.


Ale wyjście z pętli przez wylądowanie w łóżku z szefową to jednak zgrzyt. Ciężko nawet powiedzieć, że jego charakter się niesamowicie poprawił, bo wszystkie osoby którym pomógł ostatniego dnia taktycznie do niego wracają i mu dziękują kiedy trzeba, bo to podbija jego punkty u niej, co nadal wygląda jak próbowanie zaciągnięcia jej do łóżka tylko na większą skalę.


Film z 1993 więc taki morał pewnie akceptowalny, ale trochę ja nie mogę z tego przesłania.


Przynajmniej szczera odpowiedź na pytanie "a co byś zrobił?" - "wyruchał kogo się da".


#film #kino #dzienswistaka

6b86ea18-5656-42f0-b74d-53c0bf94bb91

Komentarze (18)

@binarna_mlockarnia niby to próbowano pokazać, ale faktem jest że wszystko co zobaczyliśmy było zorkiestrowane na bal wieczorem i ja jako widz nie wierzę, że licytacja nie była już przez niego ograna milion razy. Też dobra pal licho, był w nieskończonej pętli, nie mam mu tego za złe, ale fakt, że nie uwolniło go z tego powodu wcześniej tylko musiał ją przekonać i zaciągnąć do łóżka żeby przerwać pętlę to takie eh.

@binarna_mlockarnia nie widzimy nigdy wcześniej żeby z nią spał (w sensie uprawiał seks). Widzimy jak próbuje ją do tego łóżka zaciągnąć żeby to robić.


dopiero jak jego przemiana byla prawdziwa, wyszedl z petli

Jak była prawdziwa i wyruchał szefową.

@binarna_mlockarnia ja bym twoją interpretacje kupił w '93, ale lubię też, że możemy patrzeć na filmy z '93 dzisiaj i możemy się zastanowić czy na pewno tak postępuje dobry człowiek i czy przesłanie jest faktycznie niewinne czy nie sprowadza kobiety tam do nagrody. To jest fajna konwersacja z przeszłością. Ja lubię, że nasze normy poszły w górę.

@Deykun @Deykun w ogóle sprytne zagranie, że ta licytacja i bal są pokazana dopiero na sam koniec, żeby właśnie sprawić wrażenie "zmiany" i "czegoś nowego" i podkreślić metamorfozę, podczas gdy wedle fabuły to on to miliony raz zaliczył xD

@Deykun Ja nie uważam, że komedie romantyczne potrzebują głębokiego morału. Film tak jak i jego tytuł zyskały miano kultowych nie bez powodu. Z drugiej strony jest trochę filmów o pętlach czasowych i logiczne zakończenie czy piękny morał nie są tam częste, a nawet jeśli występują to nie zapisują się w pamięci.

@cooles ja nie potrzebuje morału, po prostu narzekam, że tu jest trochę niesmaczny i biję do patologi nazywania tego filmu komedią romantyczną, bo jako komedia to jest ok, ale romantyzm tu jest mało, a jak jest to z tych mniej zdrowych.

@Deykun też po raz pierwszy go niedawno obejrzałem, i miałem podobne odczucia. Ogólnie oglądało sie dobrze, był fajnie poprowadzony i dobrze wykorzystywał potencjał nieskończonego czasu, ale końcówka na odpierdol xD

Zaloguj się aby komentować