W latach 90, gdy chodziłem do przedszkola były popularne karteczki. U mnie, mieli je zarówno chłopacy jak i dziewczyny. Pamiętam, że większość dzieci miała ich dość sporo i wszyscy się nimi wymieniali. Ja długo nie miałem segregatora ani swoich karteczek. Mama mi nie chciała kupić, bo to było dość drogie, chyba takim argumentem mnie jakiś czas zbywała. W końcu udało mi się ją namówić i miałem swój segregator i pierwszy własny bloczek. Pamiętam, że sam go wybrałem i był naprawdę top, nikt nie miał dokładnie takiego, a same karteczki były całkiem stylowe z jakimś samochodem. Wymieniając się z innymi dziećmi mówiłem, że te moje są unikalne i jeżeli chcą się ze mną wymienić to za jedną moją poproszę dwie twoje. W ten sposób po jakimś czasie miałem ich chyba najwięcej ze wszystkich, raz mi ten segregator wypadł i wszystko wyleciało i pamiętam jak mi koleżanka pomagała to zbierać i mi powiedziała, że mam ich za dużo. To był mój pierwszy biznes. xD


#gownowpis #kiedystobylo

f9722998-b5fb-4e70-8b01-0aff139a829f
evilonep userbar

Komentarze (17)

też miałem i to sporo. Zresztą też robiłem biznesy w szkole XD. Nie masz korzeni żydowskich? Ja tak do 5 pokolenia sprawdzałem i nie widziałem, ale żona zawsze mówi, że widoczniej dalej muszę poszukać

@dotevo nic mi na ten temat nie wiadomo, natomiast pewne przyzwyczajenia i sposób myślenia zbliżony do tego żydowskiego jest ze mną po dziś dzień, więc kto wie...

@evilonep każdy wtedy miał: karteczki, obrazki z gum, albumy z naklejkami z gum, zeszyt z pytaniami gdzie się dzieciaki wpisywały, karty z piłkarzami(ci bardziej kasiaści jeszcze karty basketballowe) no i najważniejsze - pudełko ze wszystkimi fantami z konderniespodzianek

Nie wiem jak to możliwe, ale chyba miałem dokładnie te same karteczki, co na zdjęciu. Albo po prostu było 15 wzorów i wszystko się powtarzało w całym kraju

@evilonep Ta karteczka z przechylającym się Titanikiem była u mnie na ulicy warta kilka "zwykłych". Była jeszcze taka druga ze zdjęciem wraku, pod wodą. Wtedy wszyscy mieli faze na Titanika

Jeszcze pamiętam, że porządane były z którychś kreskówek Disney'a, nie wiem czy nie Króla Lwa.


No i Tazos nr 9 ze szturmowcami - tylko jedna osoba na całym osiedlu go miała

@evilonep tak, pamiętam. To był sposób żeby pooglądać sobie kolorowe obrazki. Dzisiaj żadne dziecko nie będzie tego zbierać bo mają bodźców pod dostatkiem.

@evilonep a ja pamietam, ze moja siostra miala, a ja probowalem po nich pisac. I stwierdziłem ze to jakies oszustwo, po co sprzedawac kartki do segregatora na ktorych nie widac co piszesz.

@evilonep eh, ja miałem pamiętam jedną taką z Bondem którego grał Pierce Brosnan i nazwisko było wielkimi literami na pół karteczki, ale z błędem bo Brosnam xD

Zaloguj się aby komentować