W kwestii sprzętowej co dzieli ludzi niemal tak jak polityka.
#rower #szosa #mrdp
A Wy który team jesteście?


W kwestii sprzętowej co dzieli ludzi niemal tak jak polityka.
#rower #szosa #mrdp
A Wy który team jesteście?


@Ragnarokk mleczko to jest za⁎⁎⁎⁎ste ale do dużego kapcia gdzie faktycznie można trochę tego nalać. Jak na szosę czy gravel to tylko dętka imo. Nylonówki są spoko, nie dość, że nic nie ważą to też nie zajmują prawie miejsca. Łatki niestety u mnie zbytnio nie dzialają. Może mialem jakieś lujowe albo nie potrafię ich dobrze pokleić ale zawsze po chwili mi puszczały. Wolę wozić dętkę na zapas a jak jadę w dalszą trasę to biorę 2.
Aha, skrobanie zeschniętego mleczka z dwóch obręczy i opon 29x2,2 trwało u mnie max 2h. Trzeba być melepetą rodem z telezakupów mango żeby spędzić na tym 18h.
@d.vil jesli masz trochę szerszy otwór na wentyl i dostają się tam zanieczyszczenia to może warto zainwestować w coś typu BARBIERI NXT TPU Gravel z wzmacnianą okolicą wentyla. Dętki tubolito mają zdaje się gumowy oring, któru też ma w założeniu uszczelniać połaczenie obręcz-dętka.
U mnie wentyle wchodzą ciaśniutko, syf się nie przedostaje więc jadę na tanich chinolach z ali, 4 w cenie jednej markowej. Póki co to jestem zadowolony, jedna po 1,5 roku zaczęła powoli puszczać powietrze. Nic więcej się z nimi nie dzieje. Jak za te pieniądze to sztosik.
@Furto tyle kapci łapałem, jak miałem gówniane opony Schwalbe. Może i były ciężkie i miały wysokie opory toczenia, ale za to generowały kapcie w liczbie nawet 3 na jazdę. Od kiedy przesiadłem się na prawilne Continental w, to kapcia złapałem jednego, a to tylko dlatego, że raz najechałem na drut, który dokonał gigapenetracji.
Jeżdżę na 25 mm dobitych do minimum 7 barów.
@Furto
Lepiej te gumy przebić jak inne.
Ja w zeszłym roku miałem jeden zabawny dzień dosłownie w moje 40-te urodziny kiedy musiałem ostateczenie kilka km z kapcia iść do warsztatu bo dętek zabrakło. Ale to w sporej części wina mojego nieogarnięcia, a nie samych dętek
To jest ogólnie mój problem - lubię kręcić ale mam dwie lewe ręce do jakichkolwiek maszyn, nawet tak prostych jak rowery
Tubeless we wszystkich rowerach. W szosie też. Póki co NIE WIEM czy przebiłem coś na szosie. Na pewno dziur w oponach terenowych było do cholery. Dwa razy wracałem na kapciu - ale to po tak mocnym dobiciu, że i taśma poszła i felga oberwała a opona nadawała się do śmieci.
Tubeless ma według mnie całą jedną wadę - jak masz kilka rowerów to trzeba pilnować, dolewać. Poza tym same zalety.
Chciałem też zauważyć, że 15 lat temu dętkę zmieniało się paluszkami w 30 sekund. Dzisiaj gdy już wszystko jest tubeless ready i siedzi ciasno jak sam diabeł trzeba mieć ze sobą mały warsztat a i tak ciężko założyć "nowoczesną" oponę na "nowoczesną" felgę z dętką w środku i jej przy tym nie podziurawić. Więc jak dla mnie to w sumie i tak nie ma wyboru
Zaloguj się aby komentować