@ColonelWalterKurtz Oczywiście, że nie ruszy. Na szybko:
1. W Elblągu nie ma portu. Co najwyżej przystań. Dla porównania w Gdańsku mamy ponad 20km nabrzeży. W Elblągu 200 METRÓW. Maksymalne zanurzenie w "Porcie Elbląg" to 2,30m.
2. Ciekawe jak zamierzają zapewnić żeglowność przez zalew? Tam się jachtami nie da pływać, bo dno jest średnio na 1,50-2,00m. Jacht pełnomorski ma zanurzenie około 2,00m. Oczywiście może mieć więcej jak i mniej. Poza tym nawet jak pogłębią to jak sprawią, że ten kisiel im nie "spłynie " z powrotem? Wybetonują wannę o długości tyłu kilometrów?
3. Co tam niby ma pływać? Barki? A skąd te barki przypłyną? Kto zapłaci najpierw za rozładunek w Gdańsku lub Gdyni i ponownie załadunek na barkę do Elbląga?
4. W Elblągu nie ma suwnic, hubu kolejowego, nie można zbudować zaplecza, bo dookoła zabudowane. Przypominam, że do portu, zgodnie z przepisami, powinna prowadzić droga odpowiedniej klasy.
5. Argument turystyczny jest z dupy, bo wyżej jest dlaczego tam jachty pełnomorskie nie popłyną. A dla kajaków to mogli po prostu pochylnię zrobić, żeby łatwiej było je z wody wyciągać.
6. Argument, że ruskie czołgi nie przejadą jest śmieszny. Jakbyśmy nie mieli jeszcze granicy z ruskimi gdzieś indziej.