@wonsz
1. Definicja drogi dla rowerów
Zgodnie z art. 2 pkt 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym, droga dla rowerów to:
„drogę lub część drogi niebędącą jezdnią”
Dalsza część przepisu określa jej oznakowanie oraz użytkowników, dla których jest przeznaczona.
ELI - European Legislation Identifier
Wynikają z tego trzy ważne rzeczy:
-
Droga dla rowerów może stanowić samodzielną drogę albo część innej drogi.
-
Droga dla rowerów nie jest jezdnią.
-
Droga, jezdnia i droga publiczna to trzy różne pojęcia prawne.
2. Definicja drogi
Art. 2 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym odsyła do art. 4 pkt 2 ustawy o drogach publicznych.
Tam drogę zdefiniowano jako budowlę stanowiącą całość techniczno-użytkową, usytuowaną w pasie drogowym i przeznaczoną m.in. do ruchu pojazdów oraz pieszych.
Sejm API
Oznacza to, że pojęcie drogi jest szersze niż pojęcie jezdni, po której poruszają się samochody.
3. A co z zasadą prawej ręki?
I tutaj dochodzimy do sedna Twojego pytania.
Art. 25 ust. 1 przewiduje pierwszeństwo pojazdu nadjeżdżającego z prawej strony na skrzyżowaniu. Natomiast art. 25 ust. 3 rozszerza tę regułę również na przecinanie się kierunków ruchu poza skrzyżowaniami.
Jednak nie oznacza to, że na każdym przecięciu drogi dla rowerów z jezdnią automatycznie obowiązuje reguła prawej ręki.
Trzeba uwzględnić przepisy szczególne:
-
Art. 27 ust. 1 – pierwszeństwo rowerzysty znajdującego się na przejeździe rowerowym.
-
Art. 27 ust. 3 – pierwszeństwo rowerzysty, gdy samochód przejeżdża przez drogę dla rowerów.
Art. 17 ust. 1 pkt 3a – włączanie się rowerzysty do ruchu przy wjeździe na jezdnię z drogi dla rowerów, z przewidzianymi wyjątkami.
Wniosek: Masz rację, że droga dla rowerów jest prawnie drogą. Ale to, czy jej przecięcie z jezdnią podlega regule prawej ręki, zależy od konkretnej organizacji ruchu i charakteru tego przecięcia.
Czyli w zależności czy droga rowerowa przecina jezdnię, czy to jezdnia przecina drogę - musi być oznaczone znakami poziomymi chociażby. Na wizualizacji z pierwszego posta są prostokąty, wiec droga rowerowa przecina jezdnię, a to oznacza że auto ma pierwszeństwo, ale tylko do momentu jak rowerzysta jest na przejeździe, wtedy już kierowca nie może wjechać.
No i jeszcze raz apeluję:
Jak jedziesz rowerem i widzisz auto to zachowujesz skupienie i ograniczasz do zera z zaufaniem do kierującego pojazdem, bo nie warto na nagrobku mieć sentencji "ale miałem pierwszeństwo".