To jeszcze nic. Kiedyś na jednej uczelni uciekł jednemu profesorowi pyton. Miał ze 3-4 metry i po prostu sobie zwiał. Trwało to chyba kilka tygodni. Ukrywał się gdzieś w wentylacji i jak mu się znudziły wycieczki to wrócił do pokoju gdzie mieściło się jego terrarium. ¯\_(ツ)_/¯