Trochę #chwalesie , ale moja różowa, będąca juz p0 30, zdecydowała się robić prawko. Więc postanowiliśmy kupić coś na pierwszy samochód. Sam mam tipo i w ogóle też uczyłem się jeździć na fiacie. Kiedyś już pisałem, że fiaty, to mój prywatny syndrom sztokholmski. Postawiliśmy więc znowu na fiuta. W tym przypadku Bravo. Ma to trochę nalotu (ponad 200), ruda też delikatne wykwity ujawnia na klapie bagażnika, ale od wewnątrz. Ogólnie widać wiek tego samochodu. Jednak mechanicznie jest okej, gość od którego go kupowaliśmy był szczery. Miałem ze sobą też kolegę, który bardzo dobrze zna się na samochodach i stwierdził, że ten samochodzik jeszcze posłuży i dodatkowo potwierdził, że elementy wymieniane przez poprzedniego właściciela, były na prawdę wymienione. Nie zmienia to faktu, że teraz samochód pojedzie do mechanika, na wymiane nierządu i generalny serwis pozakupowy. Ogólnie szarpnąłem się też na raport z autoDNA i . . . nie polecam. Raport uznał, że ten samochód miał szkodę całkowitą w 2009 roku, na kwotę ponad 40k euro, gdzie te samochody w najlepszej wersji, wtedy kosztowały ok. 20 000 ojro. Facet, jak konfrontowałem z nim ten raport, to aż go zatkało. Sam kupił samochód dla swojej córki i nigdy nie było tam, żadnych przygód, jak opisał raport. Poźniej też poczytałem opinie o autoDNA i oni tam mają dane z d⁎⁎y. Zatem przestrzegam przed usługą od tej firmy (nie wiem, jak carfaxy i inne). W każdym razie, samochód prowadzi się dobrze, nic nie stuka, jest pewny w prowadzeniu. Check się świeci, ale po to go daje do mechanika, żeby się tym zajął. Z resztą facet mówił, że to kwestia albo aku, bo jest trochę stary lub sondy, no i to też pokazuje moje obd. Oczywiście wszystkie plastiki trzeszczą i tak dalej, ale to tylko fiat. Ma być bezpieczny i tani w utrzymaniu. Podtlenek biedy obecny. Cieszę się, że go kupiliśmy, bo po pierwsze, poprzedni właściciel nic nie ukrywał, a to rzadkość teraz. Gość kontaktował się z autoDNA i rząda od nich, by zwrócili nam pieniądze za raport z d⁎⁎y, tak nawiasem mówiąc. Po drugie, lubię fiaty. Włoszczyzna jest dobrze zaprojektowana wizualnie. Po trzecie, elpegnuj. Po czwarte, tanie części. No mam nadzieje, że pare lat posłuży. :)
#motoryzacja #pierwszysamochod #fiat

84fa2950-64d5-46c1-bd84-bd66c6d3f9d8

Komentarze (42)

@eloyard wszystkie numery się zgadzają. Z resztą ten samochód od 2009 w Polsce, więc chyba wyszłoby wcześniej. Chyba... Mam nadzieję... Weź nie strasz...

@MostlyRenegade się śmiejesz... mojej koleżance, dawno temu w Szczecinie ukradli cinquecento...ale tylko pojeździli i porzucili...

@razALgul koledze po wielu latach złapali dopiero na granicy, że auto ponad 10 lat temu skradzione było we Włoszech


Ale jak wszystkie papiery i numery wyglądają legitnie i są zgodne, to wszystko w temacie w sumie.


@MostlyRenegade każda potwora

@razALgul W jaki sposób płaciłeś za raport? Jeśli kartą, to polecam zgłosić chargeback w banku i kasa wróci. W ten sposob odzyskałem kasę od carvertical, gdy sprawdzałem jedno auto i w raporcie wypluło mi, że to 2,4 l benzyna, podczas gdy w rzeczywistości był to diesel o całkiem innej pojemności. Ponadto w tym raporcie praktycznie nic nie było. Już sporo więcej dowiedziałem się z darmowego historiapojazdu.gov.pl. Wypunktowałem ich w mailu, zgłosiłem chargeback i jeszcze tego samego dnia miałem zwrot.


Ogólnie te wszystkie raportownie w regulaminach szachują się na wszystkie możliwe sposoby, że dane mogą nie odzwierciedlać rzeczywistości, mogą zawierać błędy, itp.

@razALgul No to lipa, blik nie ma chargebacka i z tego też powodu używam go tylko do przelewów na telefon i wypłacania pieniędzy z bankomatu

@razALgul Cóż, nauczka na przyszłość. Ogólnie polecam przestawić się na płacenie kartą za zakupy online, mi chargeback już kilka razy się przydał

@razALgul Na bank marchewa się świeci przez te sondowe k***y. U mnie w Avensisie non stop się włącza check engine kiedy daję czasem po garach. To znaczy normalnie tego nie robię, ale często jeździmy po górach, więc auto produkuje spaliny i jakaś sonda się zanieczyszcza. Wtedy podłączamy komputerek i zawsze wyskakują te same błędy. Kasujemy je i samochód jest jak nowy!

@razALgul Mam takie coś, t-jet 120 kucy w lpg.

Niedawno pykło 300k, i jeszcze jeździ. A jak diagnosta przymknie oboje oczu w kanale to jeszcze kolejny rok pojeździ

Dobre samochody, ale cierpią na dwie rzeczy: wersja 150 kucy na oplowską skrzynię, która się rozpada, no i przeklęte przeguby. Dbaj o ich smarowanie, sprawdzaj czy nie ma wycieków, nawet ściągaj gumę i uzupełniaj smar prewencyjnie, bo bez tego można i co pół roku je wymieniać, jak ma się pecha ;/

Jak sie nie jest wariatem na punkci3 motoryzacji to z pragmatycznego punktu widzenia Fiaty to naprawdę spoko fury.. Tanie w naprawie i zakupie i rzadko sie psuja ( moze dlatego ze tam nie ma sie co psuc)

@razALgul mialem kiedys seicento i Punto to tam oprocz eksploatacji nie robiłem nic.. moze jakies kable zaplonowe wymienilem albo cos ale oprocz takich rzeczy to nic .. wiadomo ze to nie jest niezniszczalne ale biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości to ja fiatole milo wspominam

@razALgul no to ja jak sprzedawałem swojego Mercedesa, to się szarpnąłem na raport, żeby jak klient przyjdzie mnie niczym nie zaskoczył. No i carfax wypluł pierdoły straszne, w tym szkodę całkowitą w Niemczech bez żadnych szczegółów. Zgłosiłem się z reklamacją o zwrot, dostałem kasę z powrotem - apparently ze względu na niemieckie RODO są problemy z danymi szkód u nich, bo vin jest traktowany na równi z danymi personalnymi.

Spróbowałem więc jeszcze autoDNA i tam już były dokładne szczegóły i się okazało, że ta szkoda całkowita to rozbita lampa i zderzak.

Także no, trzeba niestety brać poprawkę na to, że te raporty nie są idealne i nie zawsze mają rację. Ale mimo wszystko dobrze, że są.

Zaloguj się aby komentować