To nie jest wpis o charakterze politycznym, lecz raczej krytyka mediów w ogóle:

Przeczytałem artykuł, w którym rzekomo wybuchła wielka kontrowersja z powodu tego, że Harris nie uwzględniła w swoim CV pracy w McDonald’s.


Jednakże, nikt kiedy się rozwija nie wspomina w swoim CV o tego typu zajęciach. Sam pracowałem w myjni samochodowej, na linii produkcyjnej i wykonywałem wiele innych drobnych prac. Gdy zająłem się projektowaniem, a od tego momentu te wcześniejsze zajęcia nie wnosiły już żadnej wartości do mojego CV to się ich pozbyłem. Czy ktoś naprawdę sądzi, że CEO pomyślałby:


„Wow Ten człowiek potrafi projektować, a do tego umyje mi samochód—świetny bonus!”?


Czasem mam wrażenie, że osoby piszące takie artykuły miały bogatych rodziców i nie rozumieją, jak funkcjonują normalni ludzie. A może się mylę?


#polityka #heheszkipolityczne

22aec64a-716f-47ee-8966-3dcd7b03ed34

Komentarze (27)

@ChrissXRezner ja nie mam w CV pracy w maku, w amazonie, na sortowni czy przy organizacji imprez masowych, ale te prace miały ogromny wpływ na moje dalsze życie. Ba, ja w CV generalnie zawieram 2-3 poprzednie stanowiska XD

Dziwna maniera rozpoczynania prawie wszystkich słów w zdaniu dużą literą. Skąd to się bierze?


W swoim bajeranckim CV nie umieszczałem nawet jakichś zajęć na umowę zlecenie, bo zmniejszało to czytelność, a wartości wielkiej nie wnosiło. No ale też nie kandydowałem i nie kandyduję na żadne stanowisko okołopolityczne, więc nikt mi się w życiorys nie wtrąca.

Dziwna maniera rozpoczynania prawie wszystkich słów w zdaniu dużą literą. Skąd to się bierze?

@jonas Z analfabetyzmu piszącego artykuł.

@ChrissXRezner

W usa na pewno maja jakies swiadectwa pracy czy cos wiec mozna to na pewno mozna zweryfikowac.

Inna sprawa czy idac na studia na stanowisko w pracy biurowej do korpo uwzgledniasz w cv prace sezone czy tam robote w ktorej dorabiales na studiach?

@jajkosadzone Kwestia indywidualna. Pracowałem na linii produkcyjnej na etacie, a także w myjni, co również było zatrudnieniem na etat, ale nie miałem żadnych prac dorywczych. Jednak jeśli nie masz nic innego, to warto wpisać cokolwiek, żeby pokazać, że przynajmniej wiesz co to praca, a nie puste CV. Takie jest moje zdanie.

@ChrissXRezner

To masz jakies kola naukowe,bractwa czy co oni tam maja. Inna sprawa,ze jak ma ukonczona prestiżową uczelnia i prace dyplomowa na mocna ocene to nikt sie pewnie o nic nie pytal,bo z miejsca miala dostep do rozwojowych i dobrze platnych stanowisk w korpo czy urzedach.


Z tego co wiem typowych umów o prace jak w Polsce nie mają,wiec takie swiadectwo pracy tez nie jest niezbedne do wyliczenia stazu pracy i okresu urlopowego.


Inna sprawa czy ktos tyle lat takie smieciowe dokumenty trzyma.

@ChrissXRezner Znowu media ujawniły szokującą prawdę o tym, że koroporacja opłacała polityka.

Co prawda 40 lat temu płacili mu minimalną za smażenie frytek, ale zawsze.

@ChrissXRezner Pracowałem w restauracji po liceum żeby sobie dorobić i jedyna wzmianka o tym w moim CV była gdy starałem się o pierwsze praktyki na studiach. Wtedy też zastanawiałem się czy to umieścić, bo jedyna zaleta tego wpisu to że doświadczyłem pracy u kogoś i pracy się nie boję, ale z drugiej strony kogo to obchodzi. Jak zdobyłem pierwsze doświadczenie w docelowej branży to wpis o pracy w restauracji zaginął na zawsze

Zaloguj się aby komentować