To już 21 dzień bez alkoholu. Jest ciężko, wczoraj prawie pękłem ale na szczęście ominąłem sklep. Mój rekord to dwa lata, co i tak było sporym wyczynem po 15 latach alkoholizmu. Później wróciłem (piłem zazwyczaj w weekendy) no i teraz to moje postanowienie noworoczne. Pozdrawiam


#alkoholizm #hejtowyzwaniehejtowyzwanie#postanowienie

Komentarze (66)

@Emantes trzymam kciuki, alkoholizm to k⁎⁎wa i trzeba się odciąć. Nie wracaj do tego, wiesz, że jak spróbujesz to popłyniesz... bądź silny

@Emantes Dwa lata to chyba dobry wynik po takim stażu. A co się wydarzyło, że wróciłeś do weekendowego picia? Rozciągnęło się to potem na codzienne? Jesteś trzeźwy sam, czy w porozumieniu?

Powodzenia!

@hmvvirus nie codziennie nie piłem. W pewnym momencie odpuściłem, chyba stres związany z pracą i zacząłem po ciężkim tygodniu pić piwo. Potem znów zacząłem się upijać, bo nie potrafię wypić jednego. Do trzeźwości po 15l wróciłem dzięki miesiącu w ośrodku, także warsztat mam i wiem co mam robić. Tylko jest ciężko, a ten post miał mi trochę pomóc w dalszej walce. Dzięki

@Besteer @walus002 @vexXd @ZielonkaUno. @3586 dzięki, jeśli znacie to uczucie kiedy chcecie coś powiedzieć czy napisać, a po chwili kasujecie tekst albo stwierdzacie, że nie warto to właśnie tak się czułem żeby to napisać. Niby nie wiele a jednak pomogło. Dziękuje i pozdrawiam.

@Emantes nigdy nie wstydź się swoich myśli. Na pewno jesteś wartościowym człowiekiem, a tu znajdziesz zawsze kompana do rozmowy, który nie ocenia.

@Emantes Jest dużo łatwiej jak trzeźwiejesz z kimś, czy to indywidualnie czy grupowo, polecam. U mnie już ponad rok abstynencji i okresy, gdzie jest ciężko, są coraz rzadsze i coraz krótsze. Myślę, że najwięcej dała mi terapia indywidualna. Powodzenia

@Emantes Walcz kolego. Nie daj się. Zajmij się czymkolwiek, nawet głupie sprzątanie rozgania złe myśli i pokusy. A jak już musisz to kup cole zero i to pij. Nie poddawaj się, trzymam mocno kciuki, że tym razem się uda.

@Emantes Bądź dzielny. Koniecznie znajdź sobie jakąkolwiek grupę wsparcia albo terapeutę, żeby zmierzyć się z przyczyną picia.

I tak, jak wspomniał @mismatched_puzzle - łatwiej jest trzeźwieć z kimś. Najbliższe otoczenie jest najważniejsze - mi pomógł mój mąż, który w tym początkowym okresie też nie pił.

A ja normalnie winko do obiadu i spoko


@Menda to fajnie ale moja curka studiuje prawo


@Emantes trzymaj się Tomeczku, nie pij na zdrowie


Wydaje mi się że najbardziej warte szacunku są osoby które nigdy w nałóg nie wpadły.


@Fighter_forGlory nie ma w tym niczego szczególnego. Nie każdy ma taką samą tendencję do wpadania w nałogi, nie każdy funkcjonuje w warunkach sprzyjających wpadnięciu w nałóg, także nie da się tego w żaden sposób porównać.

Trzymaj się tam mocno!! I pamiętaj że jesteś wielki i sprostasz temu wyzwaniu. Z piekła alkoholizmu tak naprawdę wychodzi się samemu, dlatego zawsze tak szanuje ludzi którzy się tego podejmują. Dasz radę!

@Emantes jeżeli po 15 latach picia można przerwać to spoko. Znaczy że jak teraz zaczne chlać to za 15 lat se odpuszcze. Łatwiej czy trudniej ale można. Kiedyś oglądałem program gdzie gość trzydziesci lat pił, usunęli mu płuco a koleś biega półmaratony. Noż w d⁎⁎e, lepszej reklamy promującej alkoholizm nie widziałem. Sory, tak to widze.

@Emantes Gratki! Powodzenia! Z wiekiem myślę co raz częściej, że alko to straszne gówno, budzisz się z kapciem w mordzie, czasem głowa boli, rozwala organizm kompletnie i nic z tego nie masz poza co raz gorszą kondycją i chorobami. Wytrwałości!

Brawo! Trzymaj się chłopie, oby tak dalej. Ze swojego przykrego doświadczenia nałogu mogę się podzielić tym, że w kryzysowym momencie, kiedy zapalała się żarówka <napij się, napij a nie pożałujesz>, ratowały mnie tylko i wyłącznie tabletki z disulfiramem. Miałem je cały czas w zasięgu przy sobie. Kiedy tylko pojawiła się myśl o piciu, zarzywałem tabletkę, wtedy do gry wchodził rozsądek, że teraz się nie mogę napić bo zdechnę, myśl o napiciu się znikała do następnego razu. Nie jest to najlepsza metoda leczenia uzależnienia, ale wg mnie na początek działa, kiedy nie masz jeszcze wypracowanej strategii walki, kiedy jesteś słaby i nie radzisz z myślami. Terapia indywidualna czy grupowa jest ważna, jasne, chodzi mi o ten beznadziejny moment kiedy ochota wypicia jest taka silna, możesz wtedy wziąć pigułe i na jakiś czas odsunąć tę myśl od siebie.

a ja jebnalem palenie po 20 latach, piec lat temu, z dnia na dzien, bez zadnych gum, plastrow, pastylek itp., po prostu pewnego dnia rano stwierdzilem ze mam dosyc, znudzilo mi sie, caly czas ten pet w mordzie, smierdzi wszystko, jakbym pstryknal wylacznikiem, nic mnie pozniej nie ciagnelo, palacych omijalem bo mi smierdzialo i bylo niedobrze, nie mam pojecia co sie stalo u mnie, nie znam tego mechanizmu, piwo pije tylko, to sobie zostawilem, wino czasami, wodek itp nie tykam, nigdy nie lubilem.

Pije i palę od 12 roku życia. Na karku 36. Dwa razy odbiłem się od dna.

Dbaj o dobre nawyki. Dobrze ćwiczyć i mieć dietę. Ciało samo będzie się bronić, nawet wola upadnie.

Trzymam kciuki! Dasz radę brachu.

Nie dawaj sobie postanowień na lata. Daj sobie postanowienie, że w tej godzinie, tego dnia tego nie zrobisz. Podejście zadaniowe. Powinno być łatwiej, powodzenia

U mnie również prawie 3 tyg.( pierwszego stycznia, jeszcze poszło kilka shotów) Mój rekord 3 miesiące, miał być rok, ale przyszła pandemia i tak się zaczęło. Od 3 lat nie miałem nawet dwóch tygodni w abstynencji. Ale żaden ze mnie alkoholik oczywiście ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Emantes Najważniejsze masz za sobą - przyznanie się przez samym sobą, że miałeś problem.

Mocno trzymam kciuki za Twoją wytrwałość w trzeźwości. Trzymaj się mocno

@Emantes trzymaj się i powodzenia Ja od 1,5 roku ani kropli, aczkolwiek alkoholikiem chyba nie byłem bo mi kompletnie tego nie brakuje. Zajmij się czymś najlepiej, sport jakiś, tylko musisz się mocno wkręcić.

@Fighter_forGlory ale ja nie gloryfikuje nałógu i nigdzie nie napisałem w sposób, który mógłby to sugerować. Znam wiele przypadków ludzi, którzy z tym walczą i większość z nich to wrażliwe jednostki, które z jakiś powodów nie dały sobie rady. A Ty uważasz, że takie osoby nie mają żadnej wartości czy o co chodzi?

Zaloguj się aby komentować