Też macie w związku niepisaną zasadę, że jak ktoś leży, a szczególnie pod kocykiem to trzeba spełniać drobne, ale poprawiające dobrostan odpoczywającego zachcianki? Zrób kawkę, podaj książkę, jabłko wodę itp. U mnie się sprawdza i bardzo polecam.


#zwiazki #gownowpis

Komentarze (18)

@izopropanol w ostatnim związku jakiekolwiek leżenie, podczas gdy ona akurat nie leży, to zrobienie wszystkiego bym poczuł się winnym tego, że tam coś nie zrobione, a ja sobie leże. Że ona coś robi, a ja sobie leżę.


Stąd jak i wiele poprzednich szybko go zakończyłem. Mówią mi, że wybredny jestem, więc przestałem szukać i jestem se sam.


Poleci ktoś jakiegoś robota żeby przyniósł mi herbatkę jak leżę? Bo samemu jest za⁎⁎⁎⁎ście, ale no fajniej byłoby nie wstawać jednak.

@izopropanol średnio. Bo w naszym związku to przez 3/4 czasu ja leżę a żona nie umie mi zrobić dobrej kawy, tak samo ja jej bo za każdym razem oczekuje innej, a tu za dużo mleka a tu za mało kawy itp

@cebulaZrosolu ja ze swoją miałem ten sam problem, ale nauczylem 17g kawy -> 30s ekstrakcji -> wychodzi ok 40 ml kawy, do tego spienione mleko ze 100g mleka. Czasami nawet jakiś latte art koślawy dostanę Ja ją taką samą kawą budzę.

Jasne, ja tak mam.


Co się położę, to żona natychmiast wymyśla: zrób mi herbatę, trzeba poodkurzać, wyjdź z psem, pranie powieś.

@izopropanol

Tak i trochę to mamy rozszerzone. Spełniamy bez wahania drobne prośby, szczególnie jak druga osoba tego potrzebuje (zmęczenie itp.)

Daje poczucie, że ciągnie się ten wózek razem

@izopropanol Tak, ale małż stawia czasem czynny opór przed zaleganiem na kanapie.

- Zostaw to, potem sprzątnę.

- <odgłosy naburmuszonego sprzątania>

Zaloguj się aby komentować