Też macie takie jakieś poczucie wycofania?


W sensie, jest chujowo ale ileż można o tym słuchać. kiedyś chodziłem sporo na protesty a teraz to nawet by mi się nie chciało, pomijając to, że żadnych protestów nie ma.


Kiedyś się interesowałem polityką, a teraz to taki ściek, że szkoda słuchać.


Nie wiem, czy to dorastanie, czy po prostu to celowy zabieg ściekowych mediów (z każdej strony) i ich wpływ na ludzi żeby ich zniechęcić bo lepiej żeby młody nie zagłosował, bo są większe szanse na to, że nie zagłosuje na PO/PIS.


Dla mnie teraz to liczy się tylko żeby se spokojnie żyć, dostać podwyżkę/awans i tyle, heja, resztę spraw mam w d⁎⁎ie bo nie mam żadnego wpływu na to. Głos oddam w wyborach, ale no co, mam teraz się pruć w internecie i w jakichś dyskusjach? Szkoda zdrowia na to.


ps. poza tym nie oszukujmy się, masa jest trolli i ogromnie to widać na wykopie, czy to chodzi o wojnę, czy też politykę. czasami dyskusje to opłacany troll vs opłacany troll, ew. wariat napaleniec i czytając taki ściek to się myśli że tak wygląda rzeczywistość, a tak nie jest, każdy normalny ma w d⁎⁎ie te wojenki


#rozkminy #dyskusje #przemyslenia chyba też #polityka bo będzie raban

809790f2-b52b-47fd-95fe-43974510ce8d

Komentarze (16)

@szmaragdowy_koral starość. po prostu.

zwykle związana z tym, ze cos tam sie w zyciu dorobiles i widziałes i ze wiesz ze, jak to śpiewali, wszystko c⁎⁎j

@szmaragdowy_koral To się nazywa "wewnętrzna emigracja".


Mnie się żygać chcę jak słyszę to ciągłe pierdolenie o upadku demokracji. Za pierwszych rządów PiSu ciągle o tym pierdolili, przez 2 kadencje PO o tym pierdolili, i teraz też ciągle o tym pi⁎⁎⁎⁎lą - a najgłośniej pi⁎⁎⁎⁎lą spadkobiercy demokracji LUDOWEJ, wielcy k⁎⁎wa wolnościowcy.

Tez tak mam. 4 lata temu czytalem, interesowalem sie polityka, sledzilem kazda afere, na wynik wyborow czekalem z zapartym tchem. Teraz mam na to wyjebane na tyle, ze staram sie to swiadomie omijac. Bo juz Polska jest zadluzona na takim poziomie, ze w sumie to jest pozamiatane xD

resztę spraw mam w d⁎⁎ie bo nie mam żadnego wpływu na to


@szmaragdowy_koral pomyślało dostatecznie dużo osób żeby nic się nie miało szansy zmienić

@szmaragdowy_koral też mam wyjebane jedynie na okres wyborów się trochę zainteresuje pooglądam żeby wybrać dobrego kandydata, a tak to mam wyjebane poza sezonem wyborczym. Może jakby stało się coś ważnego i blisko mnie były by jakieś protesty to bym się przeszedł (jakbym miał czas), ale tak to mam wyjebane i też się tym totalnie nie ineteresuje

Dla mnie teraz to liczy się tylko żeby se spokojnie żyć, dostać podwyżkę/awans i tyle, heja, resztę spraw mam w d⁎⁎ie bo nie mam żadnego wpływu na to.


@szmaragdowy_koral No to powodzenia jak politycy wywołają wojnę a potem wróg zburzy ci chatę i rodzinę zabije. Wtedy będziesz spokojnie żył. Bawią mnie osoby, które uważają że w Polsce można spokojnie żyć olewając politykę czy wybory.

@szmaragdowy_koral jak byłem młodszy (liceum, może początki studiów) to się bardziej interesowałem polityką. Raz, że młody człowiek dopiero to odkrywał i jeszcze nie zdawał sobie sprawy jakie to jest gówno, dwa, ze miałem znacznie więcej czasu na śledzenie tego ścieku. Teraz mam masę innych rzeczy do roboty i jedyne co to śledzę generalne wieści, żeby wiedzieć co się dzieje w polsce i na świecie, plus warto wiedzieć jak unikać podatków na te k⁎⁎wy. No i wykop/hejto, gdzie lurkuję sobie w czasie pracy jak mi się coś kompiluje albo jestem na nudnym meetingu. Fajnie się czasami pokłócić z kimś w necie xD


Na wybory chodzę, głosuję na partię/kandydata w danym momencie wg mnie najmniej szkodliwego. Niestety, parafrazując klasyka, w tym kraju nie ma partii z moimi poglądami. Jestem libkiem, zarówno gospodarczo jak i światopoglądowo, ale bez upośledzenia w jakieś skrajności typu anarchokapitalizm lub fanatyczne popieranie każdego kolejnego pomysły środowisk LGBT.


Ale również zauważam coraz większą polaryzację. Pytanie czy tak zawsze było i po prostu wcześniej tego nie zauważałem, bo byłem mniej doświadczony życiowo, czy faktycznie jest to zmiana.

Ja tak mam teraz ze wszystkimi społecznościówkami łącznie z hejto. Jeszcze do niedawna spędzałem na nich sporo czasu ale od momentu jak rozkręciła się kampania wyborcza to nigdy nie masz pewności, że nie rozmawiasz z płatnym trollem


Lepiej się skupić na życiu prywatnym, czasem sobie przewinę główną na hejto/wykopie żeby wiedzieć mniej więcej co się dzieje bo tv zupełnie nie oglądam jednak nie mam ochoty już nic wrzucać od siebie bo i po co, nakręcam tylko nie swój biznes

@szmaragdowy_koral

Dla mnie teraz to liczy się tylko żeby se spokojnie żyć, dostać podwyżkę/awans i tyle, heja


i dlatego nawet to stracisz

@rzuf Mam podobnie. Kiedyś na prawdę lubiłem dyskutować w necie o polityce, a potem nawet poczułem się od tego uzależniony. "Rzucałem" wiele razy, dość długo wytrzymałem gdy Białek zmodernizował Wykop. Hejto aż tak dyskusji nie prowokuje, choć czasem sobie pozwolę.

tag #polityka zablokowany, zaglądam tu raz na miesiąc lub dwa

polityka generalnie jest interesująca, ale mam wywalone na plemienne wojenki, a 99,9% treści to właśnie to gówno

Zaloguj się aby komentować