
Amerykańska Tesla i samochód chińskiej marki nie wjechały na tereny należące do Wojska Polskiego. Jeden z żołnierzy dopełnił wszystkie formalności, lecz spotkał się z odmową. „Masz Teslę to nie wjedziesz. Za to wjedziesz BMW czy innym Volkswagenem” – mówi nam informator. Ministerstwo Obrony Narodowej powołuje się m.in. na przepisy Ustawy o obronie Ojczyzny.
Żołnierz kupił chiński samochód. Nie wjechał do jednostki
Pierwszy przypadek dotyczy żołnierza służącego w jednym z Wojskowych Oddziałów Gospodarczych. Pod koniec ubiegłego roku kupił nowy samochód chińskiej marki i nie wjechał na teren jednostki. Pomimo dopełnienia formalności, spotkał się z odmową.
Temat pojazdów z Państwa Środka nabrał rozgłosu ze względu na obawy dotyczące ryzyka szpiegostwa. Tu warto zwrócić uwagę na system polityczny i prawo obowiązujące w Chinach.
W rozmowie z naszym portalem Paulina Uznańska, starsza specjalistka z Zespołu Chińskiego OSW (autorka głośnego raportu „Smartfony na kółkach. Inteligentne samochody z Chin a cyberbezpieczeństwo Europy”) wskazała wprost:
„System polityczny w Chinach sprawia, że przedsiębiorstwa mogą być na drodze prawnej, a także pozaprawnej, zmuszone do dzielenia się danymi z aparatem państwowo-partyjnym”.
Wystarczy wskazać na art. 7 Ustawy o wywiadzie narodowym, który zobowiązuje krajowe firmy, w tym producentów samochodów, do przekazywania rządowi danych. Dotyczy to także tych, które pozyskiwano poza granicami.
#wiadomoscipolska #motoryzacja #wojsko
