Komentarze (25)

@entropy_ z dzieckiem potrafiłem pękaty worek nazbierać w drodze do przedszkola (przedszkole zbierało kasztany dla jakiegoś dzieciaka)

@cebulaZrosolu kasztany odbierala firma ktora handlowala kasztanami i placila na leczenie dzieciaka. Co oni z tego robili to nie pamietam. Poszukam

@entropy_ właśnie wróciliśmy z bąblami z parku z plecaczkiem kasztanów. I dokładnie to samo pomyślałem o zajęciach z kreatywności: raz mnie zaskoczyłaś, drugi raz się nie damy 😂

To jeszcze spoko, bo nawet w środku nocy pójdziesz i tych kasztanów nazbierasz. Mi kiedyś Olcia koło 20:00 powiedziała, że na jutro musi przynieść w słoiku pleśń... Jakoś z miesiąc wcześniej Pani im nawet rozdała instrukcję, jak mają ją wyhodować, ale oczywiście miesiąc, to tyyyyle czasu...

@Modrak Mój syn, będąc jeszcze przedszkolakiem, poinformował mnie, że na jutro musi być przebrany za drzewo. Wiedziałam, że mają przedstawienie, nawet się na nie wybierałam w celu podziwiania talentu syna w tej poważnej roli. Ale byłam pewna, że stroje ogarniają przedszkolanki. Okazało się, że wychowawczyni przekazała informację o strojach ustnie z miesięcznym wyprzedzeniem, ale tylko mężowi. Zapomniał przekazać. A poza tym uznał, że na pewno wiem. Do drugiej w nocy wycinaliśmy listki i przyklejaliśmy do świątecznych rogów renifera.

@RACO żółędzie tylko problematyczne bo mam z 15 minut piechotą, resztę z listy plus jarzębinę mniej niż 5 minut od domu xD

@entropy_ a jak było trzeba klej wikol to młodemu dałem wiaderko 1kg kleju wikol, nikomu w klasie nie zabrakło. Takie wiaderko nosił ze 3 razy i dalej nie chciało się skończyć. Wikol w tubce jest dla miękkich fujar, tylko wiaderko

Zaloguj się aby komentować