Szukam samochodu miejskiego do 40 000, jak najniższy przebieg i jak najmniej awaryjny. Bajery, wyposażenie itd nie graja roli. Co byście polecili?

#samochody #motoryzacja

Komentarze (20)

@vinclav sandero nie parkuje? Ma jeździć moja żona, ale dobrze prowadzi:D głównie dojazdy do pracy 15km terenem miejsko-podmiejskim

@Wiertaliot co tak rozrzutnie? Może sandały nowe by mu się dobrze popierdalało. Pytanie jest o samochód a nie twoje preferencje.

@Wiertaliot uwielbiam takie odpowiedzi, co byś polecił w kwestii pytania (czyli auto do 40k), które olałeś całkowicie przy odpowiedzi a twoja odpowiedź nie trzyma się ni kupy ni dupy. Dzięki ostatnim rządom mam awersję do takich zagrywek i wręcz mnie rażą bo takie słowne manipulacje były wałkowane do porzygu. Większość społeczeństwa się po prostu na to wyczuliła. Osobiście nie mam nic do Ciebie, po prostu nie lubię takiego sposobu dyskusji. W twoim komentarzu nie ma nic co by było powodem twojej odpowiedzi nie na temat. Nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi?

Ja to bym brał MiTo, najlepiej 1.4 T-Jeta, zrobić program, wrzucić gaz i można śmigać xD. Albo Fiestę, też fajnie się tym jeździ.

No, ale jeśli żonie rzeczywiście nie zależy na przyjemności z jazdy tylko to ma być basic car, prosty i tani, no to Yaris albo Panda będą spoko. Dacie też OK, chociaż akurat aktualnym Sandero to mi się średnio jeździło - ale Pandy też nigdy nie lubiłem xD

Zaloguj się aby komentować