Komentarze (38)

@Jason_Stafford ej dosłownie, trwałoby krócej gdybym nie był mameją i potrafił dobrać od razu klucz na oko i miał ten wihajster żeby też przykręcić nakrętkę kiedy bateria jest już wstępnie założona. czekam na opis procesu

@Rudolf ja potrzebowałem u siebie żabek i śrubokręta płaskiego, a do wyciągnięcia zlewu śrubokręta krzyżakowego, jeszcze umyłem cały zlew pod prysznicem ¯\_(ツ)_/¯

@Jason_Stafford ja Kiedyś poszedłem się odlać o takiej mniej więcej porze jak tera. Sik poszedł a tu woda z tyłu kibla leci, bo pan szczur. A tu jeszcze kaka się zachciało. Ale przecież nie nasram bo będę musiał kakę zbierać. I tak se zapierdalałem przez pół dnia, bo bulwa nać nigdzie nie mieli odpowiednio długiej rury.

@Jason_Stafford Ja ostatnio też tak miałem. 3h. Miałem żabkę więc klucz idealny do takiej roboty, ale najpierw ciężko było podejść żeby odkręcić stary. Potem patrzę, kurwa nie takie rurki dali. Jadę do sklepu. Nie ma takich jak ja potrzebuję, no to trzeba było wymienić zaworki. I tak razem z wizytą w sklepie zrobiło się 3h.

@Sweet_acc_pr0sa może i dwie, ale nie wiesz czy nie masz zapieczonych gdzieś tych śrub, zardzewiałych (a jak ciekło to jest duża szansa), czy kraniki są sprawne. Jak ja wymieniałem kuchnię to doszło do tego że zrobiłem 3 tripy do castoramy bo nie dość że był wężyk do wyjebania to się okazało że dwa zawory też.


A np. metalowy zlew miałem plan żeby przenieść do nowej kuchni. Stalowy, nic z tego. Wyjebałem z blatem bo nie dało się zdemontować. Korozja na mocowaniach tak poszła że stal zaczeła gnić od spodu na łączeniu z blatem. Uznałem że bezpieczniej będzie kupić nowy.

@Sweet_acc_pr0sa w poprzednim kranie w zlewie to nie wiem czy nie dłużej wymieniałem, bo był bulwa tak skonstruowany, że przykręcić śrub, wężyków i jeszcze nakładki trzymającej zlew jednocześnie się prawie nie dało.

@Sweet_acc_pr0sa Mieszkałem kiedyś z dziewczyną w jej mieszkaniu odziedziczonym po babci której rodzice zrobili generalny remont, wszystko na tip-top, najwyższej klasy sprowadzane na zamówienie materiały itd. Tyle że to było jakieś 10 lat temu. W łazience w kranie zaczął przeciekać zawór, i to tak wrednie że powodował wpadanie w rezonans jakiejś rury.


Przyjechał hydraulik, oglądał, przeklinał, stwierdził że nie naprawi bez kucia płytek bo nic tam nie jest standardowe i nawet nie ma pojęcia co to za zawory i gwinty. Rodzice dziewczyny oczywiście zapasowych kafelków nie zostawili, znaleźli stary rachunek z Włoch, ale producent armatury już nie istnieje.


Na szczęście udało się znaleźć na e-bay podobny używany kran. Wraz z przesyłką prawie 1000 zł, aby wyciągnąć i przełożyć zawór a później kombinować z klejem bo gwint zaworu od strony ściany taki sam. ale samo pokrętło miało już inny.


Całość zabawy coś w okolicach 1500 zł - dwa razy hydraulik, zawór i wysyłka.


Dlatego nigdy przenigdy nie montować w ścianach niestandardowych rozwiązań.

@TylkoDoPrzodu Jeden z powodów dlaczego ludzie przeszli na ten portal, to mniejsza liczba toksycznych odzywek. Pamiętaj że Ty też tworzysz ten portal ; )

Zaloguj się aby komentować