Skoro w zakazie kazirodztwa chodziło o to, by nie rodziły się potworki to czy ruchanie siostry mogloby być legalne pod warunkiem, że ewentualne dziecko będzie poddane aborcji? #ankieta
Komentarze (28)
@entropy_ nie mówię byś ruchał siostrę tylko skoro możemy zapobiegać skutkom s inny sposób to po co robić afere
@entropy_ co na przykład? To jest zakaz kulturowy sprzed ogarnięcia kontroli narodzin. Dzisiaj jeśli się kochają to chuj z nimi
@wielbuont ten zakaz kulturowy wspiera biologiczne mechanizmy. Dla zdrowej psychicznie jednostki jego rodzice i rodzeństwo są aseksualni.
Podobny mechanizm działa nawet w przypadku przyrodniego rodzeństwa
@moll a biologiczny mechanizm miał nas chronić przed rodzeniem potworków. Jeśli jednak jakiemuś rodzeństwu ten mechanizm się słabo wgrał czy jest sens zakazywać skoro bombelka nie zrobia
@moll właściwie to wszystkie osoby, z którymi dziecko miało regularny kontakt przed 6 rż. powinny być dla niego aseksualne by default, koledzy i koleżanki z piaskownicy też https://en.m.wikipedia.org/wiki/Westermarck_effect
@wielbuont To jest ciekawe, bo ja też nie mam siostry i wybrałem "Jeszcze jak!"
@KLH2 @wielbuont to musi być nadmiar filmików o stepowaniu w takim razie. Normalnie to na seksualność rodzeństwa patrzy się mniej więcej tak jak na seksualność rodziców, czyli nie myśli się o tym wcale.
@wielbuont c⁎⁎j mnie to obchodzi, ale moralność to generalnie ciekawy temat. Polecam prace J. Haidta na temat fundamentów moralnych, bo wtedy ruchanie swoich sióstr i kurczaków nabiera innego wymiaru.
@wielbuont Ja bym do sprawy podszedł tak: Jeśli rzeczywiście jedynym powodem jest wymieniony we wpisie to teoretycznie tak. ALE: Aborcja jest procedurą medyczną, zajmuje czas lekarza i zasoby szpitalne, zwłaszcza jeśli opłaci zabieg NFZ, a nie zainteresowani degeneraci. Jest to czas oraz zasoby które mogłyby być zagospodarowane lepiej niż opóźniona alternatywa dla antykoncepcji. Na bazie tego uważam, że nie. Zwłaszcza, że jeśli jest obowiązkowa aborcja, a rodzice nie chcą, to co wtedy zrobić? Policja będzie skuwać, usypiać i przymusowo usuwamy ciążę?
Jakby zamiast aborcji była wazektomia albo inna wysoce pewna antykoncepcja w tej skali (tak żeby w ogóle uniemożliwić poczęcie), to może wtedy tak. Ale chyba w tej chwili nie jest to możliwe do wymuszenia.
Ale po co robić aborcję? Niechciane dzieci można zjeść. A jak będą miały zmutowane i powykręcane nóżki, to będzie je łatwiej złapać.
Zaloguj się aby komentować