@koszotorobur true, szczególnie od kiedy centralę przenieśli do stanów obsranych hameryki. W sumie to wtedy już było wiadomo jak to się skończy.
@ZohanTSW nope
PS1: ~464–472 tytuły, najwięcej exów nastawionych tylko na rynek japoński
PS2: ~521–525 tytułów, szczyt ery exów
PS3: ~174–178 tytułów, ogromny spadek w porównaniu do poprzedniej generacji
PS4: ~48–60 tytułów, dalsze zmniejszanie się ilości exclusive'ów, a druga połowa generacji to już portowanie na PC
PS5: ~13–26 tytułów, to już można określić tylko jako "co do kurwy" patrząc po poprzednich generacjach.
I patrząc na PS5 to nawet nie jest tak, że można powiedzieć "och to dopiero początek, zaraz się rozkręcą", bo w zasadzie to już jest koniec tej generacji, nawet nie połowa i tych gier jak nie było tak dalej nie ma. Nie da się ciągnąć tego argumentu o tym, że nagle dostaną takiego kreatywnego kopa, że nadrobią tę różnicę względem czwórki, bo nawet kreatywności w nich już nie ma. Wystarczy sobie przypomnieć co wypuszczali i jaką fiksację mieli na punkcie gier-usług. PS6 na horyzoncie i co z tego, że ogłosili wielki powrót do exów bo wreszcie pokumali jak na tym wyszli, jak zaraz potem zagrali w ruską ruletkę glockiem z tym kretyńskim usunięciem płyt. Stoimy us schyłku generacji, z której trudno sobie przypomnieć co w ogóle na nią wyszło, tak silna ona jest. To teraz sobie wyobraź jak mocno się ona zakorzeni w umysłach graczy. I nie ma co się łudzić, że za 30 lat ktoś będzie ronił łzę za PS5, bo nikt nawet nie będzie w stanie wymienić jednego tytułu poza takim se Spidermanem, jeszcze bardziej nijakim GoW i może Gran Turismo... i w sumie to tyle. Tu nawet nie ma na czym budować nostalgii.
Efekt tego jest taki, że jeśli tylko ktoś będzie dbał o nośniki, ew robił ich kopie, to gry z PS1 będzie mógł ogrywać nawet i za te 30 lat zakładając, że te konsole będą jeszcze żywe. A jak nie to emulatory też się nadadzą, ale i tak będzie z czego wybierać na potęgę. Z gier z PS5, pomijając to co już zdechło na fali odklejonych pomysłów to mało kto będzie jakikolwiek tytuł pamiętał, a nawet jeśli to będzie można je policzyć na palcach jednej ręki, a z PS6 to już w ogóle- po prostu po roku ci wyłączą serwery "bo oszczędności" i twoje 4 stówki x N gier pójdzie się jebać, a od kiedy nośników nie będzie, to nawet nie będzie szans na to, żeby sobie trzymać kopię i się ratować emulatorami albo liczyć, że powstaną fanowskie serwery. Po prostu taki gamingowy ZUS: zapłać-uklęknij-spierdalaj.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu a gdybyś na śmietniku zobaczył jakąś gównianą konsolę jak Atari Jaguar to byś olał ją czy jednak uratował ze śmietniska - bo mimo tego, że gówniana, to jednak była częścią historii? Ja bym ratował, tak samo za 30 lat bym ratował PS5. Co z tego, że mało gier ekskluzywnych. Jeszcze jej historia się nie skończyła i może ci się wydawać, że jest chujowa, ale za sprawą PS6 i PS7 zaczniesz wspominać że PS5 to w sumie nie było takie złe. Nie wiadomo za czym będziesz tęsknił, nie wiadomo na czym zbuduje się ta nostalgia, ale z tego co piszesz to pewnie nie za biblioteką gier. Za wcześnie jest mówić to, co piszesz teraz, i przekonasz się o tym za 20-30 lat. PS3 było wyraźnie gorszą generacją niż PS2, a jednak można czuć nostalgię do tego sprzętu. Mimo tego, że czuję też nostalgię do PS1, to lepiej mi się gra w gry z PS3 niż przestarzałe tytuły z PS1. Nie jest wykluczone, że tak nie będzie z PS5, ale myślę że największym problemem tej konsoli jest to, że jak miała premierę to już nie byłeś dzieckiem ;)
Uważam że w przypadku konsol Sony każda coś wnosiła. W przypadku PS5 - ta konsola była w momencie premiery (a w sumie to nadal) realnie dobrym konkurentem dla PC, bo w tej cenie byś nie zaznał raytracingu czy 4k na PC. W przypadku PS4 ono technologicznie na dzień dobry było bardziej w tyle za PC niż PS5. Tutaj pomogły wariackie ceny sprzętu PC, no ale takie mamy czasy. Uważam tę konsolę za wygodną alternatywę PC.
I nie, żebym był jakimś fanatykiem PS5, ta konsola na ten moment ma wady, ale jest za wcześnie żeby już oceniać tą generację jakoś. Zwrócę uwagę na fakt, że na ten moment jest najlepszą konsolą na rynku.
@ZohanTSW
. Jeszcze jej historia się nie skończyła
No obawiam się, że jej historia się skończyła zanim na dobre się jeszcze zaczęła przez durne decyzje Sony. Zresztą pomijając kwestię przyszłościowe to ponownie to napiszę- jak można napisać, że "jej historia się jeszcze nie skończyła", kiedy jesteśmy dosłownie na końcu generacji i na tej platformie nie ma w co grać? I nie ma się co łudzić, że ten stan rzeczy się zmieni w ten... co- rok? dwa? które zostały do premiery szóstki- tytuły, które się nadawały do grania już dawno wyszły i kto chciał to je już dawno temu ograł. Nawet jak wyjdzie PS6 i Sony będzie wydawać nowe gry ze wsteczną kompatybilnością do piątki, to nie ma się co łudzić, że raz- te gry wychodzą na piątkę jako target i dwa- że podbije to sprzedaż tej konsoli w jakiś rewolucyjny sposób, bo skoro wtedy aktualną generacją będzie 10., to wszyscy będą celować w kupienie ps6, a nie konsoli, która swoją premierę miała 7-8 lat wcześniej i będzie tylko bardziej i bardziej lagować performancem.
Co do konkurenta pecetowego w kategorii wydajność/cena to akurat ze wszystkimi konsolami jest takie samo naciąganie rzeczywistości, bo praktycznie zawsze podnosi się ten argument, że (idąc za ceną ps5) "nie kupisz peceta do gier w 4K z RT za 2500", tylko że nikt liczy tego, że kupując peceta po prostu możesz odpalać kupioną grę i grać, a na konsoli musisz co miesiąc jeszcze bulić abonament rzędu 70-80 zeta- tego już nikt nie liczy, bo jakby podliczył, to w cyklu życia konsoli już tak kolorowo to nie wygląda i tylko w dla samego PS5 istniejącego od 2020 roku ekstra abonament to jest 6x630 przy płatności rocznej, albo 6*12*77 przy miesięcznej dla ps premium. Bo bez tego ta konsola to w sumie drogi przycisk do papieru, bo w nic nie pograsz. No i w tym momencie się okazuje, że jak musisz do tych bazowych 2500 zł dorzucić 3780 zł, albo nawet 7392 zł jak ktoś jest takim nieogarem, to szybko wychodzi, że sensownego peceta złożysz, ale tego konsolowcy w życiu ci nie powiedzą
To że to jest najlepsza konsola... powiem tak- jak nie masz konkurencji to z domysłu wygrywasz
@NiebieskiSzpadelNihilizmu ech, no ja myślę że jest w co grać na tę konsolę - to że ciebie nic nie interesuje to inna sprawa. Oczywiście liczba exclusivów jest nędzna w porównaniu do poprzednich konsol, ale generalnie gry wychodzą na to i można w nie grać. Jeśli grasz 6 godzin dziennie w gry, to ok, być może będzie problem z ciekawymi tytułami, ale generalnie jest w co grać.
Piszesz o abonamencie jakby był niezbędny by uruchomić grę, co nie jest prawdą. Prawdą jest to, że trzeba to wykupić żeby zagrać w multi. Abonament roczny wyceniasz po najtłustszej jego wersji. Nie piszesz też że kupując ten abonament w wielu przypadkach nie musisz kupować gier i jeśli rzeczywiście grasz 6 lub więcej godzin dziennie to abonament roczny jest zbawieniem, bo ten najdroższy kosztuje tyle co dwie nowe gry, a grasz bez limitu. Więc przesadzasz w swojej argumentacji.
Zaloguj się aby komentować