"Panie Mariuszu, czy może pan polecić jakieś miejsce w Pradze, gdzie nie ma turystów?" - na to notorycznie zadawane pytanie odpowiadałem szczerze: „Nie ma takiego". Jednak jedno się uchowało. A może nawet kilka.
Są to erotické kabinky.
W piwnicach albo ogromnych mieszkaniach ustawiono rzędy kabin, w których mężczyźni (rzadziej kobiety) oglądają filmy pornograficzne. Niektórzy celowo nie zamykają za sobą drzwi. Często wchodzą do tych kabin pary i uprawiają seks. Wpadają tu na chwilę z miasta. Nikt nie wygląda w tych miejscach świeżo. Raczej jakby miał przerwę w pracy na budowie czy na uniwersytecie.
A więc miejsca w Pradze, gdzie nie ma turystów, to najczęściej brudne, ciemne, duszne sale z kabinami i filmami porno. Jedno właśnie to na Husitskiej - podobno trzyma najwyższy poziom higieny. Z pozoru wygląda na sex-shop, ale za regałem schodzi się do podziemi. Urzęduje tam najczęściej miła starsza paní, która ogląda telenowele na starym telewizorze. Lokal jest czynny całą dobę i można wybrać sobie kabinę ewentualnie zapłacić za pokój z napisem PRIVATE. Największa sala to pomieszczenie z podium, gdzie czasem jakaś naga para lub solista ma przypadkowych widzów. Uderza naturalność i bezpretensjonalność wszystkich klientów.
#czechy #ciekawostki #podroze

