Komentarze (16)

@Half_NEET_Half_Amazing Ktoś takie po prostu zamówił:


"Jak tłumaczyła w rozmowie z "GW" przedstawicielka producenta, hasła widniejące na opakowaniach "Zakazanych krówek" to nie inicjatywa firmy, a zamawiającej cukierki kawiarni. - Te cukierki w żaden sposób nie powinny trafić do rąk dzieci - podkreśliła. Rozmówczyni dziennika przyznała, że widziała hasła wewnątrz opakowań. - Byłam zdziwiona, ale to taki pomysł na biznes, a ten rządzi się swoimi prawami. Z tego, co wiem, to te krówki dobrze się im sprzedają - powiedziała.


Adrian Kosek, manager Ministerstwa Tajemnic potwierdził, że sprzedaje "Zakazane krówki", ale tylko dorosłym klientom. -Ludzie kupują je w ramach żartu - mówił. Na pytanie, czy to pracownicy kawiarni wymyślają wulgarne hasła, które trafiają na opakowania, odpowiedział: - Połowicznie.


Jak doszło do tego, że słodycze trafiły do dzieci z półkolonii? - Nie przekazywaliśmy nagród. To organizatorka akcji z zewnętrznej firmy, która u nas wynajmuje czasami salę na takie eventy, funduje nagrody i może je kupić w naszym sklepiku. Krówki z tymi hasłami są specjalnie oznaczone i w innym opakowaniu. Pani została poinformowana, co to są za słodycze - przekonywał manager lokalu.  

Przedstawicielką firmy, która organizowała event dla dzieci, na razie nie odpowiada na próby kontaktu."

@kodyak nas w technikum prawie nigdy nigdzie nie brali, ale przy jednym z nielicznych wyjść do kina nasza wychowawczyni, równa, młoda babka w sumie, pozwoliła nam wybrać film. Asy z mojej klasy wybrały Supersamca, gdzie już na napisach początkowych są pokazane narysowane w zeszycie kutasy xDD dla niej to musiało być cringy as fuck, pamiętam jak była widocznie zawstydzona. Następne wyjście było chyba na jakiś film o papieżu czy coś, nie pamiętam bo nie poszedłem xD

@festiwal_otwartego_parasola

-Cholera jasna, za parę godzin te dzieci przyjeżdżają a my cukierków nie mamy dla nich...

-Spokojnie szefie, mam pomysł tylko zadzwonie w jedno miejsce... Halo, Maćku ty masz jeszcze te dziesięć kilo krówek co ci Sławek dał w wieczór kawalerski? To super, przywieź je do mnie do pracy to ci wytłumaczę

@UmytaPacha Ewentualnie tylko szybciej wypuściły powietrze nosem, bo tam pewnie niejeden młóci na co dzień w jakiegoś CS albo innego Fortnite i zna takie wiązanki, przy których stary garucha multirecydywista ze Sztumu zawstydzony zakrywa uszy. xD

Zaloguj się aby komentować