Pracowałem kiedyś na stacji benzynowej jako zastępca kierownika. Wodzem był straszliwy #januszex który wszędzie widział złodziejów (poniekąd miał rację). Kiedyś wymyślił, że za dużo płaci za prąd i kazał wyłączyć całe oświetlenie oprócz tego nad kasą i nad półką z częściami samochodowymi. Efekt był taki że było ciemno jak w żopie u murzyna i złodzieje mieli ułatwione zadanie na spożywce która tonęła w mroku. Obroty też spadły bo okazało się że klienci widząc ciemną stację jechali dalej myśląc że nieczynna