#pracaspawaczamnieprzeistacza
Inni kręcą tym tigiem kółka, ósemki i inne cuda na kiju a ja cyk fuch jako tako. Trzyma się? Trzyma xd resztę się farbą zateguje.

#pracaspawaczamnieprzeistacza
Inni kręcą tym tigiem kółka, ósemki i inne cuda na kiju a ja cyk fuch jako tako. Trzyma się? Trzyma xd resztę się farbą zateguje.

@psalek nw czy chodzi Ci to te czarne kropelki syfu co mi wypłynęły na wierzch czy to to że na spoinie tworzy się coś na kształt łuski. Kropki to oznaka zanieczyszczeń, tak zgadza się przyoszczędziłem na czyszczeniu przed spawaniem a łuska to takie porno do spawaczy im bardziej równomierna i kształtna tym ładniejsza dziewczynka
@psalek nie uniknie się tego, można za to zminimalizować występowanie tej szlaki poprzez odpowiednie przygotowanie złącza.
Jednak nawet w samym materiale podstawowym są domieszki pierwiastków, które podczas spawania przechodzą przemianę z fazy stałej w płynną i z powrotem (jeśli cię to interesuje, to odsyłam do wykresu żelazo-węgiel).
Ziarna stopu podczas spawania przechodzą rekombinację, a poprzez dodanie materiału dodatkowego zmienia się ich struktura krystaliczna i skład. Te domieszki (chciane, lub niepożądane) najczęściej wydostają się na wierzch jeziorka spawalniczego w postaci jakby oczka z rosołu i płyną wraz z nim czasem zastygając na powierzchni spoiny.
Popularna "szlaka" jaka zostaje po spawaniu elektrodą lub drutem proszkowym, to właśnie przykład takiej ceramiki. W tym przypadku jednak jest to zamierzone by osłaniać jeziorko przed wpływem atmosfery.
Pozostałości zanieczyszczeń i domieszkiwanych pierwiastków stopu potrafią same odpryskiwać po skończeniu spawania z powodu innego współczynnika rozszerzalności cieplnej niż stop rodzimy. Jeśli szlaka jest na licu spoiny, to nie jest jeszcze duży problem. Gorzej gdy szlaka zastyga wewnątrz spoiny, ponieważ wiąże się tylko adhezyjnie i bardzo osłabia wytrzymałość złącza spawalniczego.
Mam nadzieję że troszkę pomogłem
@psalek to ze zdjęcia to spawanie prądem stałym impulsowym. Pisałem o tym w tym wpisie
https://www.hejto.pl/wpis/co-tam-na-warsztacie-wariacie-xd-dzisiaj-nic-bo-jest-weekendzik-napisze-za-to-ki
To zupełnie coś innego niż spoina z wpisu opa. Łuska przy pulsie pojawia się, ponieważ jeziorko stygnie cyklicznie po każdym spadku prądu, a roztapia się po każdym wzroście prądu. Jak dodasz do tego ruch liniowy palnika wzdłuż spawanego rowka, to zrobi się łuska.
Łuska i nieregularności na zdjęciu opa to kwestia pracy ręką, każde przemieszczenie palnika zostawia ślad w postaci widocznej zastygłej granicy jeziorka w chwili przemieszczenia.
Spawanie zautomatyzowane pulsem o wysokich częstotliwościach nie zostawia takich śladów, natomiast ręczne zawsze będzie miało lekkie nierówności. Chociażby przez drganie elektrody od bicia serca lub oddech.
Popołudniu jak będę w robótce to wrzucę Ci foto spoiny po automacie.
@psalek żeby regulować głębokość wtopienia i dynamikę jeziorka spawalniczego. Bez prądu impulsowego jest to trudniejsze, bo jeziorko "wrze" gdy jest płynne, rozgrzewa mocno materiał rodzimy, a przez to jest trudniejsze w prowadzeniu. Możliwość cyklicznego schładzania dostarcza też mniej Dżuli do spoiny, zmniejsza się strefa wpływu ciepła, a to jest bardzo korzystne dla udarności materiału spawanego.
Zaloguj się aby komentować