#polityka #bekazpisu #prawo
Nic się nie stało bo "tylko"

#polityka #bekazpisu #prawo
Nic się nie stało bo "tylko"

@raul7788 a nie no, jak tylko opluł i szarpał za włosy to nie ma sprawy...
Ta baba myśli, że takie zachowanie u dorosłego człowieka jest akceptowane społecznie? Jakieś opluwanie się i przepychanki to dzieci stosowały jak byłam w podstawówce. Od tamtego czasu nie widziałam takiego czegoś, poza skrajnymi środowiskami patologicznymi/pewnymi kulturami o których nie napiszę z grzeczności.
Czego wy oczekujecie? Zostałem pobity na ulicy. Poszedłem na policję i kazali zrobić obdukcję. Zrobiłem, wyszło, że poniżej siedmiu dni (krew z ust, rozcięta warga, trochę poszło nosem). Dostałem odpowiedź od policji "to czego Pan do nas przychodzi? Przecież to poniżej 7 dni, niech sobie Pan założy sprawę w sądzie, my tutaj nic do tego nie mamy". Jak zapytałem czy jakbym miał gaz i bym mu walnął po oczach to czy coś by mi groziło to napisali "niech Pan nawet tak nie mówi".
@libertarianin nie no jasne, tylko typ mi zaczął mówić jakby mu się zaczęła siatkówka odklejać itd., że niewspółmierne środki itp. Ale ch... mnie to obchodzi, facet leci z łapami do mnie i ja mam się zastanawiać czy on mnie uderzy poniżej 7 dni czy powyżej a może zabije. Chodzi mi o podejście policjanta, które na wstępie broni atakującego co jest dla mnie paranoją.
@libertarianin nie zawsze da się uciekać. Miałem kiedyś tak że do domu rodziców dobijało się dwóch najebanych sebków. Mieli pecha bo akurat byłem w domu ja i brat, a na odgłosy awantury przybiegł jeszcze sąsiad. Natomiast w takiej sytuacji nic innego by się nie sprawdziło. Po pały dzwonić i czekać aż okno wybiją?
@raul7788
Wygląda jakby nikt tego nie przeczytał ze zrozumieniem, co jest zatrważające.
1. Czepiłeś się "tylko", a przecież w tym zdaniu to słowo jest użyte w celu korygującym, a nie umniejszającym/ograniczającym. Tzn. sensem tego zdania jest "zrobił to, a nie to", a nie "przecież tylko ją opluł, nic się nie stało".
Np. jak powiem "nie pobił jej, tylko zabił", to jest to prawidłowe zdanie i nikt nie wywnioskuje po nim, że wg mnie zabójstwo jest lżejszym przestępstwem od pobicia.
2. Chyba każdy by w ten sposób korygował opinie o zdarzeniu, w którym oskarża się jego bliską osobę. I to nie znaczy, że bagatelizuje jego winę, tylko zaznacza, że jest trochę inna, niż zostało to powiedziane - i nie ukrywajmy, mniej szkodliwa, bo mając do wyboru pobicie albo poszarpanie z opluciem, większość lub wszyscy wybraliby to drugie.
Gwoli ścisłości - opieram się na tym, co wstawiłeś. Jeśli ta kobieta faktycznie gdzieś bagatelizuje to przestępstwo, to tego nie wiem, bo nie znam sprawy, a we wstawionym fragmencie tego nie widać.
Zaloguj się aby komentować