@roadie tak, żona się zgodziła. Zabroniła tylko syfa przywozić ale potem i tak trochę fochowala jak wróciłem.
Dzień wyglądał generalnie tak:
Wstawaliśmy około 8, ja zwykle 6-7
Śniadanie, prysznic
Około 11 wypłynięcie z portu
Około godziny płynęliśmy na środek zatoki na kąpielisko i tam Około godziny kąpiel.
Potem rejs do nowego portu, Około 18 na miejscu
Prysznic, wyjście na miasto coś zjeść
Od Około 22 do 2 impreza na jachcie
Od 2 spać
Spałem po Około 5 godzin dziennie więc zdarzało mi się iść spać o 22 i Około 1 w nocy dołączać do imprezy