Komentarze (20)

Za młodego w pierwszej pracy zerwałem się kiedyś rano myślałem, że zaspałem. Szybkie kanapki, rower między nogi i ogień 3 kilometry. Na bramie ochroniarz pyta co ja tu robię, odpowiadam mu, że zaspałem. On zdziwiony odpowiada mi, że przecież w niedzielę zakład nie pracuje.

@Z_buta_za_horyzont ja kiedyś w środku nocy (jeszcze gdy studiowałem), obudziłem się gdzieś po 3, krzyknąłem przez radio, że przyjąłem kurs, odpaliłem silnik i długa przed siebie. Po ok kilometrze, zorientowałem się, że chyba mam do czynienia z fenomenem seksualno muzycznym, bo coś tu kurwa nie gra. Zapytałem się przez radio zaspanej operatorki, “Pani Grażynko, czy Pani mi wydała jakiś kurs?” -nie młody, krzyknąłeś przez radio, że przyjąłeś i potem cisza. Wracaj spać.

Ot, przyśniło mi się, że dostałem kurs.

@Taxidriver to już jest "TEN" etap, gdzie trzeba się poważnie zacząć zastanawiać, czy człowiek oddziela pracę od czasu poza nią Ale żeby nie było- szczylem będąc w którejś klasie gimby jak to co dzień wstałem rano, ojebałem śniadanie, kanapki, spakowałem się, ubrałem i polazłem do szkoły. Idę przez miasto- dziwne się wydało że jest aż tak takie puste, ale no ciul, zawsze mocno rano wychodziłem, to przecież nie środek dnia, a sobota to chyba też nie jest. Chyba. Idę przez rejon, na którym była szkoła- no nie no, tu już zdecydowanie powinienem spotkać kogoś idącego do szkoły, no ale co, idę dalej, bo co mam zrobić. Może się zaraz przekonam, że sobie zapomniałem o jakiejś szkolnej wycieczce, wyjściu do kina czy innym tałatajstwie, co już się zdarzało. Przychodzę pod szkołę- cisza, spokój, żadnego hałasu, żadnego auta na parkingu, jest tak cicho, że słychać ćwierkające ptaki w przyszkolnym parku, drzwi do szkoły zamknięte na głucho o czym poinformowała mnie mając w dupie moje szarpanie klamka. No i w tym momencie sobie przypomniałem- przecież jest jakieś magiczno-fantastyczne ruchome święto lasu w kościele i wszystko jest pozamykane na głucho. Wracając z powrotem w sumie to się zastanawiałem ile osób zobaczyło jakiegoś totalnego debila drącego do szkoły w pełnym rynsztunku z samego rana w dzień wolny, gdzie wszystko jest zamknięte xD

@Taxidriver a weź nic nie mów, wczoraj przez k⁎⁎we o 8 na budowie byłem a TAK MI SIĘ K⁎⁎WA NIE CHCIAŁO

j⁎⁎⁎ny prywaciarz, durango mu sie ze stanów zachciało ściągać

@Sweet_acc_pr0sa nikt normalny takiego samochodu nie kupuje oprócz tych z Podlasia. Rzeczywiście musi być pojebany, współczuję i zdrowia życzę.

@Sweet_acc_pr0sa powodzenia ze ściąganiem, aczkolwiek możesz mieć problemy, bo jednak dostępność części aut z USA bywa problematyczna. Znajomemu w amerykańskim accordzie jak padł silniczek wycieraczki, to ceny używanych części były z kosmosu. Poza tym blacharka inna, problemy z radiem, centralnym zamkniem i kilkoma innymi rzeczami, które w wersji europejskiej to zerowy problem u nas, to u niego urosło to do rangi rzeczy nie do przeskoczenia / nie do zaakceptowania kosztu.

@Rafau mam ziomeczka który specjalizuje się w sciąganiu i gazowaniu dodgów z 3,6 xD więc wywalone jajca on mi to będzie serwisować, kazał się nie bać i sciągać

Zaloguj się aby komentować