po jakim czasie od zaczęcia pracy mieliscie syndrom impostora?
#programowanie
po jakim czasie od zaczęcia pracy mieliscie syndrom impostora?
#programowanie
@redve - a to Ty znalazłeś robotę - jeśli tak to mnie ominęła ta bardzo dobra informacja!
A co do czucia się jak oszust - no to jak się nie ma osobowości narcystycznej - to nigdy nie mija - ale zmniejsza się jego nasilenie z wiekiem i doświadczeniem - na początku pojawia się bardzo szybko i z dużą siłą - ale dasz radę Tomeczku
Pamietam, ze tak mialem na poprzednim stanowisku.
Teraz zas mam swiadomosc, ze jestem overqualified, opierdalam sie, wskazniki ida w gore, ja pracuje sobie 3godzinki dziennie, a potem wale w c⁎⁎ja, nie robie nic co nie jest w zakresie moich obowiazkow i zarabiam tyle samo co wczesniej.
Jaki to syndrom?;)
Witam chyba nigdy.
Opierdalam się czasem, owszem, ale nigdy przez 10 lat kariery nie miałem jakiejś sytuacji gdzie nie ogarniałem czegoś na tyle, by wywołało to we mnie stres, że się nie nadaję. Zawsze jestem raczej tym gościem co mu się daje najbardziej wymagające taski, bugi etc.
Robotę zmieniam jak mi nie dają podwyżki takiej jak chcę, teraz mam 12x tyle co w pierwszej robocie i dalej celuję w górę.
Lubię tę robotę i często wieczorami czytam sobie dokumentację, kody źródłowe czy newsy z branży.
Ale żeby nie było, znam przypadki gdzie nawet świetnie ogarniający ludzie mieli impostora. To jest straszne, bo to paraliżuje człowieka i się samo nakręca: jestem ch⁎⁎⁎wy -> mam blokadę -> nie dowożę -> wyjebią mnie. Lepiej zawczasu poprosić o feedback, niż rozkminiać samemu.
@redve w pierwszej robocie już na początku kiedy okazało się że musiałem dużo nadgonić wiedzy z baz danych, a niby miało być kodzenie. Ale potem okazało się że z tego powodu zapierdalałem lepiej niż inni i przeszło xD
Potem w kolejnej robocie kiedy faktycznie nie pasowałem do zespołu bo byłem za cienki bolek i sam czułem, że lepiej jak znajdę inną robotę. To był jedyny raz kiedy ulżyło mi jak nie zostałem po okresie próbnym
Zaloguj się aby komentować