Płoną dwa pociągi. Nieoficjalnie: podpalenie

W okolicach poznańskiego dworca Górczyn płoną dwa pociągi – pasażerski, którym jechali kibice Legii Warszawa oraz pociąg towarowy. Według nieoficjalnych informacji, pożar mógł powstać w wyniku podpalenia przez kibiców. Ogień wywołany został prawdopodobnie racą, wyrzuconą z pociągu. Świadkowie mówią o wybuchu jednej z cystern pociągu towarowego #pozar #pociagi #kolej #poznan #legia #wiadomoscipolska

Raport Kolejowy

Komentarze (25)

@Felonious_Gru tu nie chodzi o sport, ale o interesy danego stada. Zgody, kosy i układy. Są tacy, co mają karnety ale ani razu nie patrzyli się na murawę. O sytuacjach skrajnych, pokazanych w filmie Furioza z młodym Damięckim w roli głównej wspominać nie trzeba

Aż mi się przypomniało:


Zastanawiacie się jak kibice wnoszą race na stadion. Otóż juz wam mówię. Jadę kiedyś na mecz, parkuje sobie na parkingu pod Torwarem, patrzę a tu grupka łysych sebixów wypina tyłki, a inny ładują tam ogromne ilości rac. Większość z nich była solidnie przecwelona w więzieniu więc poważne ilości pirotechniki zostały ukryte w odbytach wyklętych. Później dzieje się rzecz nieprawdopodobna, jeden z gniazdowych Legii wbija i wypina tyłek, a grupka ultrasów pakuje mu tam wielką oprawę ze świnią (Legia - Aktobe). Myślałem że się nie zmieści, ale nic z tych rzeczy, zapakowali całość, a później do odbytu weszło 13 osób z zakazami stadionowymi krzyczac ciągle "chodźcie śmiało jest nas mało".

Powieka mi nie drgnie, jak się wyniszczają w lesie, na ustawkach. Nawet jak se kosy żenią.

Ale kiedy widzę realne materialne straty na taką skalę, to strasznie mi tolerancja spada...

@DKK w Polsce piłka nożna przed wojną była sportem dla inteligencji, naukowców, urzędników, wojska itp. Oni tłumnie chodzili na mecze i widać to było po zwyczajach wokół sportu. Potem, za komuny piłka stała się sportem dla ludu, czyli dla szerokich mas. A szczególnie popularyzowano to wśród robotników, czyli dawnego chłopstwa. To widać chociażby po tym, dlatego niektóre kluby piłkarskie popularne przed wojną traciły kibiców na rzecz klubów konkurencyjnych, albo różnych RKSów czy Gwardii milicyjnych. Początek lat 90. XX wieku to degradacja robotników jako takich w wyniki likwidacji przemysłu komunistycznego. Na osiedlach pojawili się blokersi i różne prymitywy wiecznie bezrobotne. Oni potem zasilali coraz bardziej różne grupy kibicowskie na stadionach. I przemocą odreagowywali sprzedawane masowo mecze. Nie mówię, że teraz każdy bywalec stadionów to potomek chłopstwa, komuszego ruchu robotniczego i bezrobotnych blokersów, ale sporo tego zostało. Klubom nie opłaca się bandyterka na stadionach, bo kary oraz odstraszanie sponsorów. Ktoś kiedyś napisał świetny felieton na Weszło, ile potencjalnych sponsorów tracą kluby przez plemienne waśnie kiboli i innych ćwierćmózgów w szalikach

@AureliaNova raczej obstawiam, że sprawca nie zostanie wykryty. Ludzie w tym pociągu zajęci byli spiewaniem, piciem czy tam ćpaniem, a pewnie niejedna raca poleciała na zewnątrz. Sprawca nie przyzna się, a ci co widzieli nie przyznają się, że coś widzieli. Nie będą kablować na swoich. Z resztą, to nie pierwszy wyjazd z jakimś przypałem i poprzednio komuś się upiekło, bo koledzy po szalu milczeli

Zaloguj się aby komentować