Pewnie to niemądre pytanie, ale trudno. Jak radzicie sobie z liczeniem kalorii w posiłkach, które się gotuje? Zawsze, myśląc właśnie o kaloriach, staram się jeść rzeczy, których kaloryczność jest po prostu opisana na ich opakowaniu. A trochę stronię od gotowania sobie, bo właśnie - jak to policzyć? Np. dzisiaj miałam taki problem - ugotowałam 150 g ryżu, w którym wylądowała puszka tuńczyka. Do tego jeszcze samodzielnie zrobiony prosty sos. Niby zważyłam wszystkie te produkty przed ich zmieszaniem, ale.. zapomniałam zważyć ugotowany ryż. No a potem nałożyłam sobie 200 g tego dania i zonk. Jak mam policzyć kalorie, skoro nie wiem ile ważył ugotowany ryż? Eh, brzmi to wszystko bardzo głupio, ale chcę być dokładna w liczeniu kalorii, a potem są takie faile.
TL;DR
Macie jakieś sposoby na liczenie kalorii porcji wieloskładnikowych potraw?
#kuchnia #dieta #jedzenie