
Ruszyła petycja o odwołanie Katarzyny Kotuli ze stanowiska Ministry do spraw Równości z uwagi na jawne dyskryminowanie mężczyzn.

Ruszyła petycja o odwołanie Katarzyny Kotuli ze stanowiska Ministry do spraw Równości z uwagi na jawne dyskryminowanie mężczyzn.
To jest w ogóle niepotrzebne stanowisko ministerskie. I tak mamy ich obecnie za dużo. Jestem w 100% za równością płci, tożsamości płciowych, orientacji seksualnych, wyznań i grup etnicznych, ale do tego nie trzeba osobnego ministra. Powinno się tymi sprawami zajmować Ministerstwo Sprawiedliwości. Pani Kotula jest w rządzie ewidentnie na odczepnego, żeby Lewica też coś miała dla siebie.
@100mph przeciez dokladnie to samo stwierdzil.
dalismy lewicy zabawki, niech sie ciesza i pokrzycza od czasu do czasu. a centrysci zajmuja sie domem.
zukowska ostatnio pokazala na co ich stac, cytuje:
"Wypierdalaj z tym spokojem
@szymon_holownia"
nikt powazny, procz julek i wyzwolonych oskarkow, nie bierze ich serio.
@ciri0x5a Nie popieram wulgarnej wypowiedzi Żukowskiej, ale czy merytorycznie nie miała racji? Aborcja na życzenie jest legalna w CAŁEJ Europie, nawet nie UE, lecz Europie w ogólności, z wyjątkiem Polski, Malty i kilku mikropaństewek. To chyba raczej słuszny powód, by się porządnie wkurzyć. Jeśli w tak różnych krajach jak Holandia, Rosja, Włochy czy Azerbejdżan panuje konsensus, że kobieta na własne żądanie może bezpiecznie przerwać ciążę, to raczej z Polską jest coś porządnie „nie tak”. Wyśmiewane w Polsce poglądy „Julek” są po prostu standardem w Europie i poza naszymi granicami nie są niczym śmiesznym, lecz oczywistym.
@matips Tyle, że np. aborcja jest legalna w jeszcze bardziej konserwatywnych i religijnych krajach jak np. Gruzja czy Rumunia i nikt nie zamierza tego tam zmieniać. Na katolickiej Malcie co prawda jest zakaz aborcji, ale za to osoby w związkach LGBT cieszą się pełną równością praw, czyli choć w jednej dziedzinie jest postęp. Skoro w Gruzji, Rumunii i na Malcie religia i konserwatyzm nie przeszkadzają w liberalizacji prawa, to dlaczego przeszkadzają u nas? Co u nas w Polsce jest takiego szczególnego w porównaniu z tymi państwami?
Problem jest na poziomie społeczeństwa, które uważa nierówności emerytalne za uczciwe. Już raz próbowali wyrównać wiek emerytalny i przegrali. Żeby to zmienić nie wystarczy wypełnić bezsensownej petycji online. Lepiej porozmawiać z osobami z własnej rodziny, które nie chcą zmian, wytłumaczyć im znaczenie zwiększenia wieku emerytalnego, uświadomić, że mężczyźni żyją krócej.
Najzabawniejsze jest to, że rzeczywiście ważnym problemem dla ministerstwa jest to, że kobieca emerytura jest niższa od męskiej, a dłuższe życie i krótsza praca to jednak bardzo poważne czynniki wpływające na wysokość świadczenia.
Zaloguj się aby komentować