Ostatnio wspominałem, że wracam z Japonii i łącznie będę w trasie do domu ponad 24h bez snu, z czego 15h+2h samego lotu.
Otóż oficjalnie #chujmiwdupe , bo różowa zapomniała wziąć z pociągu miejskiego swój plecak. Chwilę wcześniej jeszcze sobie śmieszkowała, że hehe, czemu ze mnie taki "control freak". Właśnie k⁎⁎wa dlatego.
Mam chorobę lądową i kręci mi się podłoga, niewyspany, oczy napuchnięte, szczypią, zamykają się. Na deser powrotu do samego rana będę kampił na stacji w wawie (w lokalnych hostelach brak miejsc) , żeby po 5 odebrać z różową ten zjebany plecak z fantami i dalej lecieć po 8 kilka godzin ciapongiem na Śląsk. Cały weekend pewnie będę odsypiał i w sumie nie mogę się doczekać zwykłej pracy.
#nocnazmiana #wkurw #gownowpis