Ostatnio w robocie mam jakiegoś zamuła. Wszystko idzie mi 2x wolniej. Dzisiaj szefostwo bierze mnie na dywanik i myślę sobie "Oho, wypowiedzenie".
Nie, podwyżka. Moja reakcja identyczna jak z mema:
#chwalesie

Ostatnio w robocie mam jakiegoś zamuła. Wszystko idzie mi 2x wolniej. Dzisiaj szefostwo bierze mnie na dywanik i myślę sobie "Oho, wypowiedzenie".
Nie, podwyżka. Moja reakcja identyczna jak z mema:
#chwalesie

@Earl_Grey_Blue jeszcze tylko żeby nikt nie wiedział co robisz i dlaczego to robisz , ty po prostu tam jesteś.
Btw ja na początku miesiąca dostałem info że będę miał też większy hajs co miesiąc z tytułu większej premii wynikowej i do sprzedaży. Tyle.ze ja się nie spinam w robocie a nawet robię na odpierdol
@SzubiDubiDU XD mam operatora lasera, co mu daliśmy ksywkę "Flash".
Jak się coś normalnie robi w 10 minut, on robi to w 30. Nawet chodzi jak w zwolnionym tempie.
Jakiś czas temu z nim gadałem na ten temat (zanim zostałem jego przełożonym). Powiedział:
"Sebek, czy ja się starałem i latałem jak głupi, czy robiłem jak tu, to finalnie i tak i tak mnie zwalniali... Zapłacą mi x2 to 2 razy szybciej będę pracować".
K⁎⁎wa, szanuje gościa. Wiem, że jak mu coś zlece, to to zrobi. Może nie za szybko, ale dokładnie xD
@SzubiDubiDU Też tak kiedyś miałem. Zlewałem robotę przez dobre 2 tygodnie. Robiłem absolutne minimum. Jednemu zespołowi mówiłem, że mam extra robotę w drugim a drugiemu żę w pierwszym. Niby to była prawda, ale to były pierdoły. Na retro miałem pietra strasznego i byłem gotów przyjąć wszelką krytyke. A tu jeb qdosy, bo zrobiłem dla kogoś jakąś pierdołe na CITO.
Trzeba tylko uważać, bo to ma swoją masę krytyczną. Takie bumelanctwo to jest dobrze przez tydzień, możę dwa.
Zaloguj się aby komentować