@MementoMori poza zawiścią czy niezrozumieniem jest coś takiego jak pragmatyzm.
Nie zazdroszczę (Cybertruck mi się nie podoba, jak już to kupiłbym model Y, jest spoko), nie ma tu co rozumieć - takie auto w Polsce to tylko generator kosztów i zachcianka, brak oficjalnej dystrybucji i dostosowanie świateł i krawędź do obowiązujących przepisów - jest to fanaberia tworząca dodatkowe problemy.
Po prostu.
Dokładnie tak jak napisałeś - ktoś sobie uwalił w głowie, że chce to mieć. Ale nie, nie tylko biedny, zazdrosny czy nierozumiejący tego się dziwi - pragmatyczny realista ze zdrowym rozsądkiem uważa to za głupie utrudnianie sobie życia.
Ogółem dla mnie to jest ten sam level co robienie gleby w aucie, że się robi z fury inwalida co przez progi bokiem się toczy itp. Po prostu.
Zachcianki można mieć różne, ale utrudnianie sobie życia? To już nie dla mnie.