#nieruchomosci

Jestem przed wynajmem pierwszego mieszkania, i się na tym nie znam to chcę zapytać:

Czy jak znajdę jakieś ciekawe mieszkanie na otodom które wystawione przez jakąś agencję, to czy da się znaleść właściciela mieszkania i z nim się dogadać bez rozmów z agencją? Tym sposobem pewnie ja bym mniej zapłacił, a właściciel by dostał więcej kasy.


Chyba że to tak nie działa?

I generalnie, co powinienem ogarnąć przed wynajmem? Czy to wygląda tak że znajduje ogłoszenie na otodom które mi sie podoba, przyjeżdżam obejrzeć, podpisuje kilka umów na miejscu i po zapłaceniu już tam mieszkam i moge przenosić rzeczy?

Komentarze (24)

@redve z tym odrazu to różnie bywa, czasami od 1 dnia następnego miesiąca czasami pozwalają odrazu, z agencjami niestety jest ten problem ze ciezko ominac a ludzie ich biora vo niechca sie pi⁎⁎⁎⁎lic z niezdecydowanymi


Ja teraz jak wynajmowałem to pozwolili mieszkac 11 dni wczesniej niz umowa przewidywala ale mowie to random

@redve Pierwsze co przychodzi do głowy to strony, które udostępniają KW po adresie, ale to jest płatne. Weź pod uwagę, że właściciel może chcieć wynajmować przez agencję żeby się nie przejmować nieuczciwymi lokatorami.

Samo wynajęcie to prosta sprawa - przyjeżdżasz, oglądasz i podpisujesz umowę. Ja zwykle się umawiałem na podpisanie kilka dni po oglądaniu żeby mieć jeszcze czas na przemyślenie. Wprowadzasz się w lub po terminie określonym w umowie. Media poza internetem przeważnie są na właściciela lokalu. Jeśli internet nie jest podłączony weź pod uwagę, że operator może wymagać pisemnej zgody na przewiercenie się przez ścianę żeby puścić kabel. Z istotnych rzeczy - spisujcie dokładny protokół zdawczo-odbiorczy. Jak coś jest uszkodzone lub zniszczone to zaznaczaj, bo po zakończeniu umowy będzie na Ciebie.

agencję żeby się nie przejmować nieuczciwymi lokatorami


@6502 to różne rzeczy. Pośrednicy (o które @redve pyta) nie weryfikują najemców, nie pośredniczą w płatnościach ani nie odpowiadają za ich solidność. Kojarzą strony, zgarniają prowizję i tyle.


Agencje zarządzające wynajmem tak, ale wtedy to agencja jest stroną umowy i prawdziwego właściciela najemca może nigdy nie poznać.

@matips Kek, myślałem że takie rzeczy istnieją tylko przy sprzedaży mieszkania xD Ile taka przyjemność średnio kosztuje?

@6502 Z tego co wiem, 1-2 czynszów. Bliżej 2.


Z tym, że te bardziej zajęte biura niechętnie biorą się za najem, bo jednak 2 czynsze to 3-5k zł. Dobra prowizja ze sprzedaży to 8-20k, a roboty jest podobnie. Z kolei 8k to nikt rozsądny nie zapłaci za pośrednictwo w wynajmie klitki.

@matips 2 czynsze? xD Wyśmiałbym ich. Już te ~2% przy zakupie mieszkania to było dla mnie złodziejstwo wiedząc ile pośredniczka zrobiła.

@6502 No tak, też bym tyle nie dał za wskazanie adresu i umówienie jednego spotkania. No ale co ja poradzę, że są ludzie gotowi tyle płacić.

@redve Prawdopodobnie jakbyś w ten sposób znalazł właściciela, to i tak ma podpisane z agencją, że musi im zapłacić niezależnie, czy dogadał się z tobą sam, czy przez nich.

@sawa12721 jeśli w ogłoszeniu agencja pisze, że ma mieszkanie "na wyłączność" no to raczej ma podpisane.


Ale byłem świadkiem sytuacji, gdzie agent skopiował ogłoszenie bez wiedzy właściciela i po prostu przyprowadził klienta na oglądanie. Właścicielem był dziadziuś co już nie bardzo ogarniał ze względu na wiek, ja akurat mieszkałem ostatni miesiąc w tym mieszkaniu i pozwoliłem mu żeby przyprowadzał chętnych na oglądanie jak będę w domu. Komicznie to wyglądało, przyszło 3 gości: dwóch klientów i ten agent. Klienci zadawali pytania agentowi, a agent palił głupa i gadał jakieś głupoty niezgodne z prawdą np. o wysokości rachunków, właściciel nie bardzo wiedział o co chodzi i dlaczego jakiś chłop sie wypowiada w jego imieniu xDD Ja to wszystko prostowałem i mówiłem co jest prawdą a ten agent sie jeszcze kłócił że on wie lepiej xD Na szczęście szybko się zmyli, klienci nie byli zainteresowani jak im powiedziałem ile tam sie płaci za ogrzewanie.

@sawa12721 3 różne umowy możesz podpisać:


  1. prowizję płaci wynajmujący

  2. prowizję płaci właściciel

  3. mieszane


Najczęściej właściciel całkowicie przewala koszt na wynajmującego, ale miałem chyba 2 razy sytuację, gdzie było pół-na-pół i on też płacił agencji

Ja wynajmowałem komuś mieszkanie i robiłem to przez agencję, bo zrobiła za mnie całą papierologię. Ja się na tym nie znam i nie chciało mi się z tym pi⁎⁎⁎⁎lić. Powiedziałem im, jakiego lokatora chcę, oni mi dostosowali do tego umowę i elo. Nie chce mi się pi⁎⁎⁎⁎lić z czymś, na czym się nie znam (° ͜ʖ °)

@redve co do agencji to jak wyżej, co do wprowadzenia się to zależy od dobrej woli właściciela i czy mieszkanie jest już wolne, mi się udało parę razy wprowadzić się od zaraz.


Im wcześniej spytasz wzór umowy tym lepiej, żeby uniknąć niespodzianek na dalszym etapie. Warto dopytać o okres wypowiedzenia i wysokość opłat. Bo często w ogłoszeniu pisze np. 2500 + opłaty, a opłaty to 1000 czynsz do spóldzielni + pare stówek za media, śmieci itp. No i dopytaj czy właściciel chce przelew na konto czy będzie przychodził po gotówke co miesiąc. I czy płacisz media ryczałtowo (np. stała opłata do właściciela i rozliczacie sie na podstawie liczników na koniec umowy) czy np ty robisz przelewy do pgnig itp na podstawie rachunków które sam odbierasz ze skrzynki.

@redve no w sensie jak obejrzysz mieszkanie i Ci sie spodoba to niech podeślą na maila wzór umowy, którą będziesz podpisywał. Bo jeszcze mi się nigdy tak nie zdarzyło, żeby od razu w momencie oglądania mieszkania mieli gotową do podpisania umowę. Zazwyczaj umawiają się na inny termin na podpisanie. A w umowie mogą być różne kwiatki, typu kary za przedwczesne zerwanie umowy (z tego co czytałem niezgodne z prawem) albo inne rzeczy

To zależy: jest tak i tak.


Cześć sprzedających oddaje ogłoszenia "na wyłączność" - ma to najwięcej sensu gdy ktoś zdecyduje się na 100% korzystać z usług biura nieruchomości np. nie ma czasu na pokazy, nie ma go w mieście, chce by pośrednik wyłożył kasę na dobrą reklamę itp.

Część sprzedających traktuje biura jako dodatkowe portale ogłoszeniowe. Dużo agentów wręcz do tego zachęca, obdzwaniając ogłoszenia i oferując swoje usługi kosztownego powielenia. Możesz wtedy dogrzebać się do oryginalnego ogłoszenia i zaoszczędzić. Bardzo leniwi agenci nawet nie przepisują opisu ani robią własnych zdjęć - co ułatwi poszukiwania. W przypadku najmu ta oszczędność będzie spora, bo typowo biuro skasuje coś ok. 1-2 czynszów. Jeśli jest taka możliwośc, to IMHO warto z niej skorzystać - raz, że jest taniej, dwa, że w tym systemie pośrednictwa agent występuje jako głuchy telefon. Nie ma kluczy do mieszkania i oględziny wymagają koordynacji 3 stron zamiast 2 (ty, własciciel, agent).


Na drugie pytanie również odpowiedź to "to zależy". Panuje tu duża dowolność. Wynajem mieszkania to prosta sprawa od strony formalnej: podpisujecie papiery na miejscu, możesz mieszkać. Im jednak właściciel jest ostrożniejszy, tym więcej będzie cudować:


  • może chcieć wynająć w formie "najmu okazjonalnego", czyli będizesz potrzebował oświadczenia właciciela innej nieruchomości w formie notarialnej (np. twoich rodziców, że można cię do nich eksmitować). Możesz sobie załatwić wcześniej takie oświaeczenie.

  • jeśli to popularna oferta, to może mu się wymyślić kasting, co odsunie zawarcie umowy

  • może sobie wymyślić domowe sposoby weryfikacji twojej wiarygodności np. certyfikatów z biur kredytowych, potwierdzenia zatrudnienia od pracodawcy, poręczenia od kogoś innego


No ale to ciężko powiedzieć - zwykle tylko pierwszy bullet jest stosowany, ale ludzie są różni i mają różne wymagania by czuć się bezpiecznie.

@redve jeśli wynajmuje agencja to raczej jej nie ominiesz. Często można spotkać, że mieszkanie w miejscu X wynajmuje ktoś z drugiego końca Polski - stąd też nie zajmuje się mieszkaniem osobiście.

Wymagana może być umowa u notariusza, gdzie deklarujesz miejsce stałego zameldowania, do którego w razie co można Cię wywalić z mieszkania. Tu musi być podpis właściciela deklarowanego lokalu.

Umowy na internet(jeśli nie ma) bierz z możliwością w miarę bez kosztowego zerwania, jeśli okazałoby się, że twoja przygoda na mieszkaniu musi się nagle zakończyć.

Warto dogadać jak wygląda sprawa nadpłat/niedopłat, zdarza się, że na okres wynajmu, rachunki są przepisywane na Ciebie, ale jeśli rozliczasz się z kimś, kto po prostu przesyła Ci co miesiąc na maila kwit, jaki do niego przyszedł, to żebyś się nie zdziwił, że przy niedopłatach to Twoje mieszkanie, ale przy nadpłatach to landlordowi ta różnica się należy.

Przy oglądaniu mieszkania otwórz i sprawdź sprzęty AGD, jeśli są, czy nie ma grzyba lub innego syfu.

Poszukaj też, czy oferta na wynajem, nie jest też ofertą na sprzedaż - ulokujesz się, a po kilku miesiącach ktoś Ci podziękuje, bo ma kupca i będzie lipa.

ulokujesz się, a po kilku miesiącach ktoś Ci podziękuje, bo ma kupca i będzie lipa.

@Agannalo : tu można dodać, że umowa na czas określony formalnie chroni cię przed taką sytuacją. Sprzedaż mieszkania (ani chęć tej sprzedaży) nie ma wpływu na zawarte umowy najmu mające jeszcze trwać krócej niż rok. Zgodnie z przepisami, jeśli wynajmiesz mieszkanie to własciciel nie ma prawa ci do niego wchodzić w celu demonstrowania go kupcom, a to skutecznie sabotuje sensowną sprzedaż. Sprzedaż bez demonstracji jest oczywiście możliwa, ale wtedy kupiec wchodzi w prawa i obowiązki poprzedniego właściciela - a więc wiązałaby ciebie i kupca dotychczasowa umowa najmu. Jeśli umowa nie przyznaje włacicielowi prawa do jej rozwiązania przed upływem jakiegoś terminu, to ewentualny kupiec dostanie z mocy przepisów roczny (1 rok) termin wypowiedzenia.

Tyle teorii, w praktyce to pole do niepotrzebne sporu z właścicielem.

@matips no mnie tak wydymali, po 3 msc mieszkania. Szczerze mówiąc nie chciało mi się nawet drążyć tego tematu, bo i tak szukałem czegoś innego, ponieważ sąsiadka co weekend szczała w windzie i nic nie szło z tym zrobić ¯\_(ツ)_/¯

W każdym razie, dobre info

Kumpel chce sprzedać mieszkanie i podpisał w tym celu umowę z agentem i tam jest zawarta informacja że on nie może sprzedać tego mieszkania na boku. Podobnie pewnie jest z wynajmem przez agencje. Ogólnie raczej odradzam agentów jeśli szukasz mieszkania do wynajęcia, to są k⁎⁎wy i niepotrzebni złodzieje. Raz zrobiliśmy aferę przy właścicielu, że jakim prawem mam płacić pośrednikowi dodatkową kasę (ponad 1000zł), skoro sam sobie znalazłem to mieszkanie itp. i właściwie on tylko otworzył mi drzwi, co i tak by ktoś musiał zrobić. Właścicielka się wkurwia na tego agenta, bo ona już mu płaciła przecież za szukanie najemcy i zerwała z nim umowę xd

Kumpel chce sprzedać mieszkanie i podpisał w tym celu umowę z agentem i tam jest zawarta informacja że on nie może sprzedać tego mieszkania na boku.


@ZohanTSW To jeden z rodzajów umów z agentami. Jest najbardziej korzystny jeśli chcesz by agent zajął się pełną obsługą - reklamą i prezentacjami.

Często jednak podpisuje się umowy bez wyłączności. Sprzedający liczą wtedy, że biuro ma klienta który nie ogląda ogłoszeń internetowych, zleca poszukiwanie agentowi i w ten sposób uda się dotrzeć do takiej grupy. W rzeczywistości jednak mierni pośrednicy nie mają takich klientów, a ich rola ogranicza się do powielenia ogłoszenia i skasowania prowizji. Taki typ pośrednictwa łatwiej sprzedać: "mam takiego klienta, który szuka dokładnie takiego mieszkania jak pańskie, podpiszmy umowę, a pan nic nie ryzykuje. Nasz kupujący zapłaci prowizji, a jeśli pan znajdzie kgooś samodzielnie to nic to nie będzie kosztować".

Mi pozwolili wnieść rzeczy wcześniej ale mieszkać od pierwszego. Innym razem (ale to pokój był) to jak oglądałam to jeszcze lokatorzy byli więc od pierwszego. Patrz na olx też

Zaloguj się aby komentować