Moja glupota mnie czasem zachwyca.


Jestem na lotnisku, patrze do portfela i mowie trzeba wydac pozostale ding dongi, bo nic z nimi nie zrobie.


Wiec wydaje na kilka magnesow, ktore beda na #rozdajo.


A potem ide do mcdonalda i place karta, bo wydalem wszystkie ding dongi xD czlowiek sie odzwyczai od gotowki i takie pozniej efekty.


#barteknamorzu #malezja #heheszki

Komentarze (39)

@bartek555 Weź. Jestem wolnościowcem i gorącym przeciwnikiem likwidacji gotówki, ale jak ostatnio płaciłem w piekarni monetami, i przebierałem palcyma między tymi okrągłymi, metalowymi krążkami, to aż się dziwnie poczułem, tak dawno tego nie robiłem.

@Opornik co za różnica czy masz gotówkę w ręce czy nie? Gdyby ktoś chciał wdrożyć ten czarny plan wolnosciowcow, to wystarczyło by zrobić dewaluacje gotówki, co jest proste i tyle by z tego było.

@Opornik Ja jestem zwolennikiem platnosci karta. Nienawidze zbierania grosikow i wydawania do pelnej kwoty. Do tego portfel zapchany drobniakami. Czuje sie wtedy jak jakis cinkciarz.

Przypomniałeś mi sytuacjeze studiów- koleżanka musiał mieć 20pln w gotówce, żeby oddać dlug. Wzięła banknot 50pln, poszła do biedronki kupiła batona, pani w kasie czy nie ma drobniej. Ni, nie ma. Chwilą milczenia, kasjerka zaczyna dzwonic po szefowa. Więc co zrobiła blond głowa? Zaplcila karta ^^

@bartek555 a nie mogłeś po prostu rozdać ding dongów? Tak się składa, że zbieram różne egzotyczne monety.

@bartek555 tylko wiesz, nie żebym miała kogokolwiech chcieć na cokolwiek naciągać, zwłaszcza na pieniądze: naprawdę zbieram egzotyczne monety. Od liceum. Gdybym była teraz u swoich rodziców, mogłabym pokazać zdjęcia monet z różnych krajów (np. Brazylii, czy Grecji), które posiadam.

@bartek555 jestem takim nieogarem, że nawet jakbym umierała na rzadką chorobę i tylko Ty mógłbyś przywieźć mi jakieś kimchi czy inną diabelską miksturę ratującą mi życie, też bym się nie domyśliła, że mogę poprosić. Zresztą - strasznie nie lubię prosić kogokolwiek o cokolwiek.

@rain kurla ludzie co wy macie z tym nie proszeniem. Jeszcze jakbym cie nie lubil to moglabys sie zastanawiac, ale no kurla, wez sie grazyna :D

@bartek555 żebyś Ty wiedział jakie ostatnio muszę odprawiać cuda z proszeniem o pomoc, to by Ci się odechciało. W skrócie - musiałam prosić parę osób, żeby pomogli mi z organizacją konferencji. 2/5 najpierw się zgodziła, a potem odmówiła, 1/5 odmówiła od razu, 1/5 odmówiła, ale mniej od razu, 1/5 się zgodziła. Zawsze byłam nieśmiała, nie chciałam niczego od nikogo, a teraz mnie pokarało.

@rain a swoja droga, ja sie nauczylem juz dawno temu i to jest swietna zasada - jak sie nie zapytasz to sie nie dowiesz. Odpowiedz odmowna to tez odpowiedz. Jak to mowia - lepiej zalowac, ze sie nie udalo, niz zalowac, ze sie nie sprobowalo.


~bartolcoelho

@bartek555 przeczytałem waszą rozmowę i jakby co to możesz przelać mi tą sześciocyfrową kwotę, a ja obiecuję że będę latał po Azjii do końca życia i wysyłał @rain monety

@bartek555 oczywiście Twoja nauka bartolcoehlo jest całkiem słuszna, ale jak ktoś jest tak nieśmiały i introwertyczny jak ja, to całe życie jest "wychodzeniem ze strefy komfortu", a to jest wyczerpujące. To, co jednym przychodzi naturalnie, dla takich jak ja jest drogą przez mękę.

@rain dla mnie sie wydaje, ze po ilus wyjsciach z komfortu staje sie to latwiejsze. Ja tak mialem ze zmiana pracy, czy statku. Na poczatku stres, jak to bedzie, czy sobie poradze, jacy beda ludzie? A potem za kazdym razem wychodzilo spoko i wkoncu moja glowa zrozumiala, ze nie trzdba sie martwic na zapas. Przynajmniej w tej kwestii

Zaloguj się aby komentować