Miałam dzisiaj okazję pierwszy raz na żywo mówić w radio. Po prawdzie radio małe i lokalne, a pogadanka na temat bingo które będę prowadzić wraz z kolegą, ale przeżycie wspaniałe i totalnie nowe
#pracbaza #radio #chwalesie #gownowpis


Miałam dzisiaj okazję pierwszy raz na żywo mówić w radio. Po prawdzie radio małe i lokalne, a pogadanka na temat bingo które będę prowadzić wraz z kolegą, ale przeżycie wspaniałe i totalnie nowe
#pracbaza #radio #chwalesie #gownowpis


@Nvrmnd666 Ja mam pomysł na taki cykl audycji w sensie encyklopedia muzyki. Cykliczna, przedstawiać najważniejsze kawałki, fakty z życia zespołu/wykonawcy i ewentualny jakiś wywiad albo wspomnienia znajomych czy przyjaciół innych jak zespoł już nie istnieje albo wykonawca nie żyje. Bardzo mi się podoba stylistyka rozmów które kiedyś w Jedynce przeprowadzała Maria Szabłowska albo dawniej na dwójce wywiady jak w Wideotece Dorosłego Człowieka.
@Nvrmnd666 No, może kiedyś
@MarianoaItaliano Bez kitu, nienawidzę (i nie boję się użyć tego słowa) większości, jak nie wszystkich, znanych i mainstreamowych stacji radiowych, tych typowo samochodowych. Ten cringefest, żarciki, piąteczki piątunie, heheszki i pranki telefoniczne, zero jakiejkolwiek treści, oraz 20 ruchanych w koło Macieju piosenek z repertuaru Sanah, AkuratPopularnegoArtystyZUSA i innej generycznej polskiej gwiazdy pop sprawia że chce mi się płakać.
Kiedyś w antyradio, w nocy była taka super audycja Rzeźnia, chyba dalej jest, gdzie byli zapraszani wykonawcy podziemnej sceny ciężkiej muzyki, gdzie leciało mnóstwo dobrego metalu, zaczynało się to chyba około północy. Jako szczeniak siedziałam w słuchawkach z radiem włączonym na starej komórce, albo przy magnetofonie z opcją radia i słuchałam co niedziela bo to było ciekawe. Brakuje mi radia, brakuje mi właśnie czegoś takiego co dzieje się cyklicznie, na co trzeba czekać, co ktoś robi z pasją i opowiada o tym. Podcasty nie do końca mi to zastępują bo mogę do nich wrócić w każdej chwili, a to co jest w radio jest bardziej ulotne. Takie podziemne radio gdzie byliby ludzie z pasją byłoby absolutnie piękną inicjatywą - jak ktoś zna coś takiego to niech pisze.
Kiedyś chciałem w radio pracować, ale poszedłem w ekonomię. Po czym po kilku latach w biurze uznałem, że nienawidzę kisnąć w pokoju i wyjechałem do Szkocji
Gratki. Ja z takich śmiesznych rzeczy to miałem okazję wystąpić w tv w ramówce nt. sądów przy okazji pisowskich reform. Śmiesznie wygląda makijaż do programu (kompletnie z d⁎⁎y) a później łączenie się z regionalnego studia do gólnopolskiego. Ale doświadczenie zebrałem xD
Dużo lepiej wyglądają "setki" czyli wypowiedzi do kamery na ulicy czy w biurach. Tam jakoś mniej stresu
Zaloguj się aby komentować