@MiernyMirek dawno temu szłam w odwiedziny do jednej znajomej, która mieszkała w akademiku. Mieszkali tam również cudzoziemcy, np. Włosi. I właśnie tego dnia, kiedy tam szłam, spotkałam jednego przy drzwiach wejściowych, siłował się z siatami z zakupami, żeby je przełożyć do jednej ręki i otworzyć drzwi. Pomyślałam, że co się będzie facet gimnastykował, otworzę mu te drzwi i potrzymam, żeby sobie przeszedł przez nie jak człowiek. Co się okazało - on chciał uwolnić jedną rękę z tych siat z zakupami żeby to przede mną otworzyć drzwi.
@rain ." Mieszkali tam również cudzoziemcy, np. Włosi. I właśnie tego dnia, kiedy tam szłam, spotkałam jednego przy drzwiach wejściowych, siłował się z siatami z zakupami, żeby je przełożyć do jednej ręki i otworzyć drzwi. Pomyślałam, że co się będzie facet gimnastykował, otworzę mu te drzwi i potrzymam, żeby sobie przeszedł przez nie jak człowiek. Co się okazało - on chciał uwolnić jedną rękę z tych siat z zakupami żeby to przede mną otworzyć drzwi.
To w ogóle zabawne jak ta zasada savoir-vivre została wypaczona. W teorii są dwa rozwiązania. Jeżeli drzwi prowadzą do miejsca "nieznanego" mężczyzna je otwiera, widzę pierwszy żeby sprawdzić czy jest "bezpiecznie", a następnie przytrzymuje drzwi kobiecie. Jeżeli jest to miejsce "znane" np dom, to po prostu otwiera drzwi i z szacunku dla kobiety ją przepuszcza. To niesamowite jak lectwo (nie mylić z lewicą) lubi orwellowsko wypaczać znaczenia. Ten zwyczaj to wyraz szacunku, a nie wywzszania się.
Zaloguj się aby komentować