Mark Zuckerberg zamyka metawersum - projekt, który kosztował kilkadziesiąt mld dolarów i nazwę firmy, a którego nikt poza nim nie chciał

Platforma Horizon Worlds, która miała być fundamentem rewolucji metaverse, do połowy 2026 r. zniknie z gogli Meta Quest, stając się "doświadczeniem wyłącznie mobilnym". To symboliczny koniec nieudanego eksperymentu, który kosztował firmę Marka Zuckerberga miliardy dolarów.


#wiadomosciswiat #technologia #metaverse
#owcacontent

nextgazetapl

Komentarze (36)

@bojowonastawionaowca nie wiem. Na samą myśl o czym takim jak metaverse, odexhciewa mi się w ogóle tej technologii xD ludzie ze sobą nie rozmawiają i jeszcze mieli by siedzieć w jakimś drugim wirtualnym świecie xD wirtualne krajobrazy xD nie wiem dla kogo było by to dobre. Chyba dla jakichś astronautów co lecą 3 miesiące na Marsa i rzeczywiście nie mają nic innego to chociaż taka namiastka xD

@DexterFromLab szczerze mówiąc zdziwiło mnie to, ale mam wrażenie że ja chciałbym tak posiedzieć i popatrzeć np na Alpy. Przyszła mi taka myśl jak zagrałem na VR u kolegi. Ekran wyboru gierek VR u niego wygląda tak, że jesteś w jakiejś chatce na szycie gór i ten widok jest jakiś taki kojący. Wydaje mi się to nawet spoko opcją kiedy nie możesz wyjechać w te Alpy, ale potrzebujesz jakiegoś uspokojenia się. Owszem, są na to metody, ale podejrzewam że coś w tym dodatkowego może być. W ogóle mnie to relaksowało obserwowanie przyrody w Red Dead Redemption 2 (i to bez VR) i dawało takie uczucie kontaktu z naturą. Pojebane, ale żyjąc w miejskiej dżungli widocznie tak mnie ciągnęło do prowincji, że nawet wirtualna przyroda dawała ukojenie.

A w covidzie to już by było w ogóle super spotkać się chociaż tak XD

Nie sądzę jednak żeby ten pomysł miał stać się domyślnym, tzn życie w metawersie.

@ZohanTSW Żadne pojebane, to jest całkowicie normalne zjawisko. Mózg wielu rzeczy nie różróżnia od rzeczywistości w takim znaczeniu, że świadomie wiemy, że to fikcja, ale mózg reaguje jak na rzeczywistość. Stąd np. skuteczność terapii wyobrażeniowych czy pozytywny wpływ na psychikę nawet wirtualnej natury. Też lubiłam wycieczki w rdr2 :)

@ZohanTSW ale to nawet nie o to chodziło. Takie wirtualne światy np: w grach, już działają, można sobie różne odpalać na prywatnym PC. Metaverse miało być platformą głównie pod sprzedawanie produktów i IP różnych korporacji, vel stworzenie Facebooka 2.0, gdzie ludzie by mieli przesiadywać zamiast w RL. I to nawet nie był jego pomysł - taka koncepcja była popularna circa 2015 i wydawało się, że to będzie "next big thing" (tak jak AI dzisiaj). Widać trendy się zmieniły, ale wizja szefa nie XD Też podobno to był straszny Januszex, cały projekt był memem przez lata.

@AureliaNova tak, odniosłem się do samego przebywania w wirtualnym świecie. Wiadome było że metaverse to będzie maszynka do psucia psychiki ludzkiej i trzepania na tym pieniędzy. Bardzo dobrze że upadło, szkoda że cała meta nie jebła razem z tym

@DexterFromLab vrchat czy tego typu produkcje maja się swietnie przecież. A przynajmniej miały jakiś czas temu, jak jeszcze byl boom na google vr, piersze oculusy itp. A aż tylu astronautów przecież nie mamy.

@ZohanTSW Dobre na krótką metę (hehe). Mimo wszystko męczy wzroku, wywołuje bóle głowy itp. moje stare guesty 2 zbierają kurz, a steam deck jednak nadal jest używany. Próg wejścia jest zawsze mniejszy. Po paru tygodniach przestawianie czegoś na chacie żeby chwilę pograć staje się zbyt dużym wkładem xd VR chyba nadal stanowi niewielki ułamek rynku.

@Half_NEET_Half_Amazing różnica jest duża nie wiem czy masz na myśli hejto czy internet czy rzeczywistości w której żyjemy ale nic z tych rzeczy nie próbuje być na siłę czymś innym

@DexterFromLab siedzieć jak siedzieć. Wyobraź sobie takie coś na poważnie. Zaczynasz pracę, zakładasz na łeb niewygodne w chuj okulary do VR. I nieważne jakie cuda techniki nie wymyślą, to to zawsze będzie niewygodne póki to się nie zmniejszy wielkością do realnych okularów- inaczej zawsze będzie ciążyło czy na uszy, czy na nos i zawsze gdzieś będzie się pałętał ten cholerny kabel, więc to nawet nie tak, że sobie będziesz w stanie pochodzić po pomieszczeniu. No i zakładamy, że zaczynasz pracę zdalnie, chociaż co bardziej spatologizowane firmy i tak by ludziom kazały do biur jeździć, bo wirtualna przestrzeń wirtualną przestrzenią, ale "nic tak nie pomaga w pracy jak wspólne spotkania". Wirtualnie, ale też na miejscu, mimo że nie widzisz typa siedzącego metr od ciebie przy biurku obok bo gogle. Ale jebać to. No więc siedzisz przy biurku, czy to w domu, czy to w biurze, z niewygodnymi okularami, przez 8 godzin. Wgapiony w mikroskopijne ekrany migające ci 60-120-140 razy na sekundę centymetr od oka i próbujące udawać 100" ekrany. A mimo to albo musisz klepać bezwzrokowo na fizycznej klawiaturze i myszy, co może i jest fajne do niezobowiązującego shitpostowania na socialach, ale nie do palcowej gimnastyki przy kodowaniu. No chyba, że masz "wirtualną klawiaturę i wskaźnik", to jeszcze lepiej, bo nie dość, że musisz mieć jeszcze więcej miejsca za biurkiem, to jeszcze masz w gratisie 8-godzinną sesję wymachiwania łapami- miesiąc turbozakwasów i będziesz mieć łapy jak strongmeni xD


A to wszystko oczywiście zakładając, że ten miesiąc wyrobisz, bo cukierdebil jak typowy narkotykowy sprzedawca marzeń wszystkim shareholderom chyba nie słyszał, że jest całkiem trochę ludzi, którzy fizycznie nie mogą używać VRu. Bo albo nie postrzegają głębi obrazu, albo już po krótkich posiedzeniach dopada je migrena, albo mają zawroty głowy i wymioty. Nie wspominając już czegoś takiego jak BHP, gdzie już przy zwykłym monitorze, który zwykle jest jakieś ~80cm od oczu powinno się na każdą godzinę robić 5-10 minut przerwy, żeby oczy odpoczęły.


A już się nawet nie będę znęcał nad tym potworkiem wypominając mu grafikę, która była tak obrzydliwym chujstwem, że konkurowała o 1. miejsce z robloxem i tymi niepokojącymi bajkami z jakiegoś YT Kids. Ani tego, że cukierowi się roiło, że rozszerzy to na cały świat i ludzie bez kitu będą w tym chodzić na wirtualne zakupy z naciskiem na chodzić, tak jak fizycznie- bo makiecie sklepu (xD), wkładając rzeczy do koszyka (xDD), nabijając wirtualne kilometry (xDDD), stojąc w wirtualnych kolejkach (xDDDD) i płacąc jakby się było w fizycznym sklepie (xDDDDD). Albo, że będą siedzieć w domu i "chodzić na randki", łażąc po tych niespotykanych cudach graficznych


I teraz sobie wyobraź, że on serio myślał, że te kity że to nie jest jakaś kiepska próba zrobienia fejsa 2.0, bo ten obecny zdycha z prędkością rozpędzonego bolidu F1, ale jeszcze łyknie to nie tylko inwestor (bo ci to łyknęli po same kule i wręcz prosili o ostrzejsze dławienie), ale że znajdzie na to klientów w liczbie -set milionów minimum (xD), którzy będą klaskać do tego uszami, wykupią jakiejś najdroższe abonamenty to i będą z tego korzystać. Siedząc całe dnie bez ruchu w tych goglach i udających, że ich to bawi.

a711ba25-f12e-49d3-bf9c-e0dbe5fc1c71

@PanNiepoprawny: chodziło mi akurat o Facebooka. Na Hejto akurat czujemy się wystarczająco komfortowo. Dalej sięgam pamięcią do słynnej awarii z października 2021 roku, kiedy to niektórzy dzwonili na 112 pytać się, kiedy „Facebook wróci”. Dosłownie mnie zmroziło, jak pierwszy raz czytałem takie doniesienia.

@PanNiepoprawny: niestety problemem jest to że Facebook mimo swoich wad (no i też świadomości wśród całkiem sporej rzeszy ludzi, co jest w mojej opinii bardziej dołujące) jest dalej wykorzystywany dość powszechnie.

Ale z drugiej strony, nie słyszałem też o „natychmiastowym” zamienniku dla Facebooka. Friendica jest blisko, ale interfejs jest tragiczny.

@PanNiepoprawny: my właśnie utrzymujemy forum dyskusyjne, ale nie ma ono szczególnie dużego zainteresowania. O ile w ogóle. Ale to pewnie bolączka niszowości naszego medium.

@kontrabanda Jezu, o czym Ty mówisz? Naprawdę ludzie dzwonili na 112 z tym, że biednym maleństwom mordoksiążka nie działa?

Było przecież już kiedyś coś identycznego tylko że nie w vr i nazywało się Second life. Również kompletny niewypał. No może nawet trochę mniejszy bo popularniejszy oraz tańszy i chyba podobno można było się tam jeszcze r⁎⁎⁎ać xd

Edit: o hui. Sprawdziłem teraz i ta gierka jeszcze żyje.

@korfos był specyficzny, dosc szybko przegrał konkurencję z tańszymi MMO, ale ciężko powiedzieć, że był niewypalem. Może rozminął się z marketingiem, ale znalazł swoją niszę i z tego co wiem dalej się rozwija.

Okulary VR to prawdziwy gamechanger jeśli chodzi o elektronikę użytkową. Jednocześnie jest to najtrudniejsze do wytłumaczenia i sprzedania urządzenie rozrywkowe.

@Weathervax przy odpowiednim oprogramowaniu to jest mega uzyteczne rozwiazanie, np. przy geolokalizacji uzbrojenia terenu pozwalalyby okreslac znajdujace sie pod ziemia elementy roznych sieci w czasie rzeczywistym, policji pozyskiwac dane o pojazdach w ruchu miejskim w czasie rzeczywistym, etc.

@Boski w zasadzie jedyne sensowne zastosowanie to gry komputerowe VR, do pracy kompletnie niewygodne ¯\_(ツ)_/¯

@Boski do wytłumaczenia i sprzedania jest banalnie proste - jest to bardziej intuicyjne od monitorów. Gorzej z zastosowaniami, bo faktycznie poza bardzo specyficznymi branżami i grami, to nie jest zbyt wygodne urzadzenie. I drogie (co od początku było zaporą).

@Weathervax no porno VR to klasa sama w sobie. Tylko trzeba próbować nie na badziewiu. Film minimum 1920p - więcej lepiej. Lokalny na wszelki wypadek, a nie stream z przyciętą jakością. Ekran urządzenia - smartfonu lub dedykowanego rozwiazania - minimum 1080p - więcej lepiej.

Zaloguj się aby komentować