Komentarze (23)
@moll Dla jasności, to była analogia do tego brodatego dowcipu, bo może nie kojarzysz
Spotykają się dwie znajome, jedna panienka, a druga od niedawna mężatka.
- Co słychać? - pyta panienka.
- Nie narzekam.
- Mąż pieniążki daje?
- Nie narzekam.
- Czuły jest w łóżku?
- Nie narzekam.
- A skąd ten siniaczek pod okiem?
- Raz narzekałam ...
U mnie tak się mówi tylko na końcówkę ciasta.
Natomiast jedyne prawilne określenie na końcówkę chleba to DUPKA i nie zapraszam do dyskusji.
Zaloguj się aby komentować

