Komentarze (21)
@moll u mnie w tym roku jest wynalazek pod tytułem, ryba po japońsku. Dorsz smażony w cieście naleśnikowym, z warzywami koserwowymi, cebulą i z koncentratem pomidorowym.
@razALgul to było hitem gdzieś z 15-20 lat temu, ale jakoś się nie przyjęło xD
Aleś mi nostalgii narobił...
@bartek555 raz jadłem, nie wiem, może była źle przygotowana, ale to było jedno z bardzo niewielu dań, których nie byłem w stanie zjeść. Coś w tym może być, bo co jakiś czas robię sobie pieczonego łososia w sosie pomidorowym i wcinam ze smakiem, a z rybami per se nie mam problemu- czy to z jak to OP określił "bezobsługowymi" typu panga czy tilapia, czy z karpiami, dorszami, śledziami, czy nawet takimi wrednymi w jedzeniu szczupakami, gdzie masz miliard mikroskopijnych ości. Ale do tego się zraziłem mocno.
@bartek555 Sama ryba w greckiej, w panierce, jest okej. Dodatki to fuj.
Najgorszy to karp. Chujowa ryba.
Widoczna autonomia Śląska
Oni mają na święta rybkę obtaczaną w węglu aktywnym i kopalnioki do barszczu.
@razALgul Grecy, którzy tego spróbowali, mieli pewnie tak samo zdumioną minę jak Bruno, któremu poleciłem w restauracji w Polsce fasolkę po bretońsku.
Bruno jest z Bretanii we Francji.
Znam, uwielbiam, robię
Zaloguj się aby komentować






