Ludzie się wkurzają, że ludzie chodzą z każdą pierdołą na sor. Bolesna kontuzja kolana ale mysle se, niesmiertelnie, pojde do rodzinnego i normalnie załatwię, nie bede blokowac soru. Termin na czwartek (kontuzja byla w niedziele) no ok, dam rade, mam malo pracy w tym czasie. W przychodni rodzinny mi mówi, ze fajnie, ale najpewniej mnie nie przyjmą, niech se pani jedzie na sor najlepiej. Termin PILNY do ortopedy na 28 kwietnia c: Na rentgen dostalam skierowanie, ale lekarz dlugopisem dopisal, ze chodzi o lewą nogę. Oni tego nie przyjmą (w tej samej przychodni) proszę iść po nowe No to kustykam znowu do dohtura, napisz poprawnie. "O rety, ale uczepliwi są, jakby byla Ala to by rlzyjela, no ale ona juz nie pracuje od paru lat" Ok, gunwo mnie to obchodzi. I tak se czekam na sorze teraz. Jestem rozwścieczon #zdrowie #zalesie #szpital
Komentarze (34)
@Rysia z ciekawości, jakie miasto i czy badałaś temat innych rodzinnych? Ja się przeniosłem z przychodni w której byłem kilkadziesiąt lat do nowej niedaleko i od kilku lat przyjmuje mnie miła pani doktor w zasadzie od ręki - na telefon umówiony i po spacerku pół godzinnym wchodzę w zasadzie z marszu.
@Rysia z doświadczenia - rozważ nowszych, bez pozapisywanych starych dziadów - zapychaczy kolejek. Moja głównie skupia się na pediatrii i młodych rodzinach. Nie wiem czy tam najstarszym chujem nie jestem xD
Trochę ciasno w okolicach "gównażeriowego wyżu chorobowego", ale poza tym wiatr wieje najczęściej na korytarzu.
@Cybulion To samo, znalazłem lekarkę rodzinną w moim wieku, jest z nią normalny kontakt, jest zainteresowana pacjentem, wszelkie potrzebne skierowania od ręki bo wie że jak przychodzę z problemem to przychodzę z problemem a nie pogadać sobie w poczekalni. Do tego to ona w końcu kopnęła mnie w dupę i wysłała do ortopedy. Na ortopedę też trafiłem dobrego, od razu skierowanie na RTG i MRI, potem od razu skierowanie do chirurga, i tu też miałem farta, lekarz zainteresowany, terminy operacji co 2-3 miesiące albo i częściej jak się miejsce zwolni. Dzięki temu w zeszłym roku zoperowałem łąkotkę w lewym i prawym kolanie, moje życie stało się znośniejsze. Pozdrawiam panią Iwonę.
@Rysia tylko MRI. Serio to jedyna wiarygodna metoda według mnie a jestem doświadczony w tym temacie- moja żona miała finalnie prywatnie robioną rekonstrukcję więzadła a ja też tułałem się po ortopedach na NFZ i chcieli mnie już kroić na podstawie ochujałego starego rezonansu xD gdzie poszedłem prywatnie z tym samym rezonansem i młody ortopeda powiedział,że patrząc na ten rezonans to w ogóle wychodzi na to że kroili by mnie i chcieli robić nie to więzadło
@Rysia jako, że rozwalanie sobie kolan to moje hobby, powiem Ci, że tylko rezonans pozwala ocenić uszkodzenia wewnętrznych struktur kolana*. Dla USG są zbyt głęboko, a dla RTG są za miękkie. Oczywiście na początek zaczynają od najtańszych badań, ale po MRI diagnoza często się zmienia o 180 stopni. Przy mniejszych urazach polecam sprawdzonego fizjo, który potrafi ocenić stabilność, doradzi i od razu coś pomoże, poleci ćwiczenia (bo rekonwalescencja kolan to w 80% trening, a nie zabiegi i leki). *w niektórych wypadkach potrzeba tomografii, ale to raczej przy ukrytych złamaniach itp
@nyszom dobre doradztwo odnośnie fizjo ale z tym też zasada ograniczonego zaufania bo oprócz więzadeł stawy trzymają też inne struktury i mięśnie i ani u mnie ani u żony fizjo słabo się spisali pod kątem jakiejkolwiek wiarygodnej diagnozy. Nie twierdzę,że są fachowcy ale to są tak złożone kwestie ze bez zajrzenia do środka trochę zgadywanka
@Rysia Mam bardzo podobne doświadczenia, do rodzinnego to się idzie tylko na szczepienie, po antybiotyk, albo L4. Oni praktycznie żadnych zabiegów już nie robią, a skierowaniem jakie wystawiają można sobie tyłek podetrzeć, bo dostępne terminy są za kilka miesięcy, prywatnie też z reguły trzeba czekać kilka dni. Więc siłą rzeczy z jakąkolwiek pilną sprawą trzeba na SOR się wybierać.
@Rysia Bo jakieś tego typu kontuzje to w sumie niby gdzie? Rodzinny i tak nic przecież nie zrobi. A do specjalisty z terminami dłuższymi niż kilka dni to bez sensu, to jest coś czym trzeba się zająć od ręki, a nie czekać miesiąc aż się źle zrośnie. Miesiąc to można poczekać nie wiem, do diabetologa, endokrynologa czy dentysty, to są choroby toczące się latami, gdzie miesiąc nie robi jakiejś wielkiej różnicy. A nie kurde ze złamaniem XD
@GazelkaFarelka Rodzinny powinien mieć możliwość zrobienia prześwietlenia i podstawowej diagnostyki...
Serio, jak zdarzyło mi się pójść do losowego rodzinnego w Austrii to mi szczęka opadła, jakie oni tam mają zaplecze w gabinecie. No normalnie mini laboratorium.
A u nas powoli robi się styl angielski, czyli jedyne, co lekarz rodzinny może zrobić, to przepisać środki przeciwbólowe
@GazelkaFarelka no właśnie jako że nie byłam umierająca, kuśtkykać se kuśtykałam, nie chciałam blokować ODDZIAŁU RATUNKOWEGO swoją nóżką, którą można by prześwietlić i zdiagnozować przecież normalnie w przychodni.
No prześwietlenie mi nawet zrobili, ale diagnoza to już za 4 tygodnie pani XD
Marudząc przyjaciołom, jeden mi opowiedział historie, jak na taki sor musiał pojechać z wacikiem w uchu, bo mu utknął głębiej niż był w stanie wyciagnąć. Też najpierw pojechał do swojej przychodni i tam mu się nikt nie chciał tym zająć, bo nikt tam nie jest od uszu, proszę się do laryngologa na odległy termin zapisać, albo sor XD
I chłop wśród tych połamanych ludzi czekał, żeby mu dohtur w 3 sekundy wyciągnął wacik z ucha.
@Lubiejeze Powinien a ma możliwość to dwie różne rzeczy. Zresztą, nawet jakby zdiagnozował ci złamanie czy zwichnięcie - do czego często nie trzeba rentgena żeby wyczuć że kość wyskoczyła ze stawu - to przecież tego nie poskłada ani nie nastawi i znowu jesteśmy w punkcie skierowania do ortopedy, za miesiąc XD
@GazelkaFarelka i wtedy powinien skierować do szpitala. Chodzi o to, by lekarz miał możliwość odsiać przypadki nienadające się do hospitalizacji. A w przypadku innych chorób - pomóc na miejscu odpowiednią diagnozą.
Mojemu mężowi pojawiła się dziwna narośl pod powieką, przy oku. Wszyscy lekarze, jakich odwiedził, powiedzieli zgodnie, że to może w każdym momencie pęknąć i zrobić duże komplikacje, ale nie mogą mu pomóc, chyba że operacją za rok i że ma jechać na sor i powiedzieć, że to mu się dopiero co pojawiło.
Albo moja koleżanka miała problemy ze zdrowiem - dość często zdarzało jej się być w stanie bliskim omdlenia. I jak braliśmy ją w takiej sytuacji do lekarza - to ten mówił, żeby jechać na sor. A na sorze dostawała burę, że znowu przyjeżdża z tym samym problemem. I mieli rację, bo każda jej wizyta na sorze kończyła się wlewką jakichś elektrolitów. Przecież to samo mógłby zrobić lekarz pierwszego kontaktu, ale on nie ma takich możliwości.
I właśnie takimi przypadkami wypchany jest SOR.
@Rysia a jesteś aktywna fizycznie ? Uprawiasz jakiś sport? Tutaj też jest kwestia,że im później się zdiagnozuje i wykona naprawę uszkodzeń to dłużej się wraca do pełnej sprawności. Jak będziesz miała jakieś pytania wal śmiało bo serio przerabialiśmy to na własnej skórze i wiem już co się sprawdziło a co nie. Rezonans prywatnie 600/800 zł w tych granicach. Jak masz blisko do Konina to jest fajną klinika z bardzo dobrej jakości rezonansem i płaciłem 600 zł
@Belzebub dzieki bardzo, jak w coś zwątpię, to odezwęsię już na priv
Sport robię hobbistycznie, ale bardzo regularnie, albo siatkowka, albo siłownia albo po prostu aktywność fizyczna, więc kolano chcę mieć jak najsprawniejsze :<
Zaloguj się aby komentować