@starebabyjebacpradem Ja musiałem sobie odpuścić tego typu zabawę, bo taka była polityka rodzinna, że dziadek był kolekcjonerem radyjek, monet, znaczków, szpulowych magnetofonów i jeszcze pewnie jakichś kolumn.
Wraz z jego śmiercią, a było to z 16 lat temu moja babcia zdecydowała "że jej to przypomina dziadka" i trzeba było się tego pozbyć.
Zabytkowe radio na kryształ, motocykl, auto (syrenka). Teraz że swoim nastawieniem to bym się bardzo temu sprzeciwiał, to był ogromny majątek. Taki odrestaurowany sprzęt teraz jest wart kupę kasy, a i ja miałbym hobby/zajęcie. Wiem, że gdzieś jest klaser, ale jest widocznie dobrze ukryty.