Kto odczuwał dziś z rana stres przed wejściem do roboty(połączeniem, jeśli zdalna praca) lub przed spotkaniem z zespolem?


Ja niestety tak, wpienia mnie ten fakt, bo nie mam czemu się stresować.

#pracbaza

Czy byles dziś zestresowany?

291 Głosów

Komentarze (20)

Też nieraz mnie dopadnie taki niekontrolowany stres, szczególnie po weekendzie albo urlopie. Głęboki wdech przed spotkaniem i do dzieła Szybko przechodzi na szczęście

Ja nie, ale to moze dlatego ze jestem na zwolnieniu. Ale nie wiem, nie stresuje mnie wejście do pracy, bardziej stresuje mnie to co moi podwladni dzisiaj wymysla.

@jimmy_gonzale nie, bo szef na urlopie. Ale często miałem tak, że się stresowałem z powodu "impostor syndrome", który okazał się być głupi

@jimmy_gonzale tak, bo w zeszłym tyg. Miałem iść wziąć próbki materiałów z magazynu, ale byłem ku⁎⁎⁎⁎ko leniwy i tego nie zrobiłem. Myślałem że mam dzisiaj calla o m.in. tych próbkach, ale okazało się że dopiero jutro więc stres zszedł.

@jimmy_gonzale miałem takie odczucia, jak zmieniłem zespół na taki, w którym obowiązki totalnie się rozjeżdżały z moimi umiejętnościami, choć było to wszystko uzgodnione z przełożonymi i resztą współpracowników. Pomogła seria wizyt u psychologa i szczera rozmowa z resztą zespołu

Mam tak samo, ale nawet kilka razy w tygodniu nie mam mega odpowiedzialnej pracy, żeby zepsuć np. jakiś mega ważny kontrakt z klientem itd ale czuje stres przed wejściem na kompa (praca zdalna). Martwię się, że dostanę wiadomość że coś zrobiłam źle albo że dostanę jakieś zadanie z którym sobie mogę nie poradzić. Masakra.

Może coś zjadlej, albo czegoś nie zjadłeś. Zdarzało mi się wpadać w zły nastrój po zjedzeniu obiadu w zakładowej stołówce, albo stan rozdrażnienia po wypiciu za dużo kawy na pusty żołądek. Już nie wspomnę jak bywałem wiecznie zmęczony kiedy jeszcze obzeralem się białym pieczywem i słodyczami.

@Sielski_Chlop też się lepiej czuję kiedy nie jem białego pieczywa. Najlepiej jak zjem dość tłuste śniadanie w stylu jajecznica to wtedy humorek dopisuje

Ja mam tak każdej środy. W środy mamy spotkania zespołu. Za każdym razem stresuję się, że dostanę jakąś zjebę za coś co zrobiłem, albo że czegoś nie zrobiłem. Albo że komuś jednak nie pasuje moja praca i mnie wywalą.

Od roku pracuję w korpo. Ani jednej zjeby w tym czasie nie dostałem. Po prostu chyba stres po poprzednich robotach...

Zaloguj się aby komentować