#konstruktorelektrykamator

Nosz k⁎⁎wa, jebane kuny, przegryzła mi przewód zapłonowy.

A żeby kiedyś trafiła na taki pod napięciem.


Naprawiłem na szybko, przez wbicie kawałka drutu w obie końcówki.


No i jadę do szkoły.


#samochody #mechanikasamochodowa #zwierzaczki #zalesie

Komentarze (16)

@myoniwy powieś najbardziej śmierdzącą kostkę do wc. Działają lepej niż te preparaty "antykuna" w sprayu po których wszystko się lepi jak po⁎⁎⁎⁎ne i co oczywiste nie odstrasza kun.

Wymycie tego potem to katorga ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@Ten_koles_od_bialego_psa żadne kostki, które tracą zapach po dwóch tygodniach czy preparaty, tylko zainstalowany odstraszacz. Mam tego tyle wokoło, że przetestowałem co się dało. Jedna franca tak się nawpierdzielała wygłuszenia maski, że zdechła na akumulatorze. W każdym aucie montuję odstraszacz za ok 200 zł z robotą u elektryka i jest spokój.

@myoniwy śmierdzące włosy kup, lepsze jak kostka do kibla, ewentualnie brzęczyk jak cię wysokie dźwięki nie wkurzają

@myoniwy Ja psikałem kunostopem czy jak to się nazywa, nic nie pomagało. Dopiero kiedy pod nadgryzioną izolację maski włożyłem sierść wilka, znalezioną w lesie, to skończyły się wizyty nieproszonych gości. Zostawiłem też sierść w garażu, żeby nawet nie próbowały próbować.

@myoniwy ale kunie się udało przegryźć kable człowiekowi, który najbardziej je umie naprawić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Z tymi kunami, to prosta sprawa. Niedawno odpalam brykę, patrzę, a pod nogami mam kunę! Już chciałem otworzyć drzwi i z buta ją na zewnątrz, kiedy ta mówi, że dzień dobry, chciała się przedstawić, bo zamieszkuje ten pojazd...

Trochę mnie zdziwiło, że kuna gada, ale se myślę, że grzeczna, kulturalna, to poczekam z tym butem. No to jej mówię, że to tak nie bardzo se zamieszkiwać za darmochę, bo pojazd kosztował parę ojro, a ta mi w płacz, że ona ma dzieci za tylnym siedzeniem, że biedna, że gdzie się z tymi dziećmi podzieje i takie tam... No to se myślę - gadająca kuna, w sumie będzie do kogo japę otworzyć w trasie i taki bajer w ogóle... To jej odpowiadam, że wporzo, niech se zamieszkuje, tylko tak - jakieś tematy fizjologiczne na zewnątrz, żeby mi welurów nie brudziła - podstawa. Poza tym zero zniszczeń - paski, tapicera, obicia mają być nie ruszone, bo od razu wyjazd z auta. No i żeby mi młode po nadwoziu nie biegały, bo pazurami lakier porysują. Kuna na to, że oczywiście, żadnego brudzenia w pojeździe, niszczenia infrastruktury, a poza tym ona jest honorowa, ma odłożone parę złotych, to mi zapłaci, tylko, żebym jeszcze nie ruszał, bo skitrała gdzieś koło akumulatora, więc skoczy i przyniesie. Szczerze mówiąc tak mnie ta kuna wzruszyła, że mówię - dobra, nie chce żadnych pieniędzy, kupisz jakieś ubrania dzieciom. Zresztą przy akumulatorze jest kwas, to masz tu schowek - jest twój - weź se te pieniążki przynieś tutaj, nikt ci nie ruszy. Trochę się przy tym wygłupiłem, bo kuna na to, że dzieci ubrań nie potrzebują, bo mają swoje futro, a za schowek bardzo dziękuje i chętnie skorzysta. Tak więc wystarczy trochę kultury, a nie zaraz wieszać kostki do kibla.

@myoniwy ja od kilku lat mam pod maską sierść moich psów, ubitą w pończosze. Wielkości mniej więcej awokado. Kuna przez te kilka lat się nie nie pojawiła. Jako zwierzęta ekstremalnie terytorialne, kuny nie lubią zapachu innych zwierząt. Jednak ja opisuje to z perspektywy wiochmena. Kuny z terenów miejskich mogą mieć bardziej "otwarte" poglądy na terytorializm. 😛

Zaloguj się aby komentować