#konstruktorelektrykamator #diy #mechanika #elektryka

Mała aktualizacja wiadomości o suwnicy którą zrobiłem.

Kamieniarze są mega zadowoleni, bo już nie muszą ręcznie nosić płyt, czy kombinować z wózkiem widłowym.

Napęd przesuwu po dłuższej osi (lewo prawo) jest zrobiony przez dwa wózki elektryczne. Rozstaw kółek jest niewielki przez co jak jeden będzie miał lepszą trakcję to belka lekko się ukosuje. Żeby tego się pozbyć trzeba by szerzej rozstawić kółka lub dołożyć po jeszcze jednym wózku. Ale nie jest to na tyle upierdliwe żeby nie dało się pracować. A nie spadnie bo musiałyby coś się urwać, rozkręcić etc. A że spawy są raczej solidne, wózki poskręcane na śruby 16mm to kwestie bezpieczeństwa są zapewnione.

U siebie jak będę robił podobną to wiem że inaczej rozwiąże kwestie montażu wózków do belki jezdnej. Żeby była wyżej.

Kosztów jeszcze nie podliczyłem, więc nie wiem ile to wyszło.

https://youtu.be/jbQT2jwzkwE

Komentarze (42)

@myoniwy Nie znam się, ale się wypowiem, bo z zapałem śledzę Twój projekt.

Z wózkiem chyba lepiej byłoby zrobić camelback, przynajmniej osprzętu sterującego. O sterowaniu na samej "głowicy" z przyssawką już wspominałem (a joystick to byłaby bomba). Dodatkowo, mocowanie do haka mogłoby być obrotowe i łożyskowane, żeby nie skręcać liny.

Ale sam projekt w pytę, sam bym u Ciebie zamówił, tylko nie wiem po co

@ataxbras

camelback

Hmmm?


Hak z krętlikiem założyłem, ale na 2m liny i tak łatwiej skręcić linę niż obrócić krętlik. Może właśnie gdyby był łożyskowany to by było łatwiej, ale o takie ciężko i drogo.

@ataxbras nie, joystick nie jest lepszy. Jest tak ze 20 razy droższy, podatny na uszkodzenia i podatny na pomyłki.

I ciężko używać jedną ręką.

@myoniwy Przez camelback rozumiem, że ponad belką.

A co do krętlika - musi być łożyskowany, dokładnie przez długość liny. Fakt, i drogo i ciężko, ale z jakimś szrotowym dużym stożkowym łożyskiem wałkowym można to zrobić nieco taniej. Ale może nie ma wielkiego sensu.

@Felonious_Gru Jeśli zamontowane na pałąku to mogłoby być użyteczne. Albo manetki (dwubiegunowe przełączniki).
Jak wspominałem, nie znam się

@ataxbras

sterowaniu na samej "głowicy" z przyssawką już wspominałem

A czekaj, tego nie widziałem, a smieszne xd

Jak zapewnisz bezpieczną odległość operatora od przenoszonego ładunku jak plyta będzie miała 2m x 2m?

@Felonious_Gru Wydłużę rączkę Albo zrobię teleskopową
Na poważnie jednak, ta rączka jest jakieś 80cm od centrum przyssawki. Przy płycie 2m x 2m dalej masz spokojnie zasięg.

@Felonious_Gru Jeśli coś wygląda na pancerne to wystarczy dać to na produkcję. Tam się dzieją takie rzeczy że żaden tester nie wymyśli takich testów.

@myoniwy fakt. Jeden z operatorów narzekał mi, że te kable do pilotów niesamowicie drogie (przewód 14x1.5mm2), a psują się momentalnie.

Podczas mojej wizyty używał tego przewodu jako skakanki, a potem biczował się nim po plecach.

@myoniwy Można jeszcze wymodelować, żeby przyciski były bardziej ergonomicznie w zasięgu, ale wtenczas trudne to będzie kształtem do wyspawania. Alternatywnie można wyfrezować na CNC/wydrukować w czymś wytrzymałym. Przyciski po obu bokach to kierunki, środkowe to obsługa przyssawki. Jeden przycisk wymaga odblokowanie skręceniem (zwolnienie przyssawki).
Przyciski ca. 40mm - 50mm, duże, przemysłowe. na głębokość wchodzą.

@Felonious_Gru Ten panel z połamanymi manetkami to raczej nie wynik normalnego użytkowania tylko gdzieś spadł? Chociaż jestem w stanie uwierzyć że operator mówi że normalnie pracował i się wyłamało. Dlatego ja mówię na nich orangutany xD

@Pstronk panie, orangutany? Kolejarze! Te manetki są chronione metalową ramką. A potem taki @bori narzeka, że serwis drogi i długi. A my po prostu próbujemy wskrzeszać mielonkę.

c88280b1-c12d-42d0-a72c-a338a43fad76

Czy konstrukcja dachu tej stodoły jest dostosowana do dodatkowych ciężarów, czy w zimie jak napada śnieg, będzie zamieć i ktoś zacznie podnosić to się zawali?

@michal-g-1

Przeprowadzone symulacje komputerowe pokazują minimalne ugięcia (sprężyste oczywiście) zastanych elementów konstrukcyjnych dachu, czyli dwóch dwuteowników 180mm wysokości.

Minimalne czyli w pojedynczych milimetrach, i to dla obciążeń granicznych czyli 2t dla przyssawki, i jako obciążenie punktowe.


Gdybym tego nie policzył i nie upewnił się że nie jebnie to bym się za to nie brał.

Może nie mam papierów projektowych ale trochę wyobraźni już tak.

@myoniwy @michal-g-1 miałem podobną rozkminę :D. @myoniwy sam robiłeś te symulacje? Solidworks?

W ogóle - dwuteowniki pewnie nie były tam od począku. Jak je tam wsadzaliście? Podnośnik nożycowy jakiś?

@Atexor Tak, sam robiłem symulacje. I nie w solidzie bo nie mam do niego dostępu, za drogi.

O które dwuteowniki pytasz? Te szare były od początku bo to element konstrukcji budynku i dachu.
A te czerwone to elementy suwnicy, sam je tam montowałem. Najpierw pospawałem z 3 kawałków (bo były jako 6m odcinki), a potem zmyślnym systemem ręcznych wciągarek podwiesiłem pod sufit i zamontowałem podpory na ścianach.

@myoniwy szare? Ich tam nie widzę. Chodziło właśnie o te brązowe (czerwone) o których mówisz po których jedzie suwnica. Ciężkie to cholerstwo stąd ciekawił mnie ten zmyślny system.

Btw. u mnie w robocie też mamy suwnicę, ale jak ona działa to nikt nie może wtedy pod nią i w pobliżu chodzić, dlatego też jak widzę jak stoisz obok i sobie kopiesz to mam takie lekkie wtf... choć raczej jestem pewien że Twoja konstrukcja przetrwa wybuch atomu

@silikon A myślisz co jest teraz? Dwa wózki z napędem. Maszyn synchronicznych czy enkoderów nie mam zamiaru montować. A i tak ograniczeniem jest przyczepność metalowych kół na metalowej szynie.

Zaloguj się aby komentować