Kolega @Felonious_Gru narzeka, że na hejto wrzucane są tylko kulinarne sukcesy... Postanowiłam dziś zrobić w końcu w tym frajerze coś innego niż frytki. Polędwiczka marynowała się w lodówce przez noc, rozgrzałam urządzenie i wrzuciłam mięso na papierze. Po jakimś czasie coś mi zaśmierdziało spalenizną, otworzyłam frajer i wywiało mi z niego kawałki spalonego papieru.


Nie poletzam.


P.S. Instrukcji żadnej oczywiście nie czytałam, bo to słabych.


EDIT: Ale mięso wyszło dobre


#gotowanie

deda4c71-28de-4404-ada4-172f43fbbacb
b91027a9-9800-442e-8a8f-d18e3dd07ddb

Komentarze (17)

@moll Jestem szczerze mówiąc zdziwiona, zazwyczaj pieczone mięso wychodzi mi jak podeszwa. Zawsze wydawało mi się że te polędwiczki są twarde i nigdy tego nie jadłam, ale ostatnio spróbowałam u siostry na święta i mi posmakowało.

@moll jak je się kroi, to tak się ciągną trochę i wygląda to z boku jakby były twarde i trzeba się było z tym mięsem siłować a potem żuć długo i to mnie jakoś odstręczało

@GazelkaFarelka to daj!


Bo ja zwykle polędwiczki kroję w plastry, obsmażam wszystkie i dopiero duszę w sosie. Nie podaję sosu do pieczonej

Zaloguj się aby komentować