Kilka miesięcy temu pisałem, że lodziarnie u mnie w mieście popierdoliło i wołają 7,50 za gałkę lodów. Jestem akurat w Grecji w Agios Nikolaos, miasto zajebane turystami i w centrum kupuje 3 gałki lodów za 4 euro xD. I lody z kozy to polecane przez samego Makłowicza. Gałka lodów w Grecji tańsza niż gałka lodów w mieście na Górnym Śląsku.


#gownowpis #jedzenie

fddb55bc-8166-47c7-a4ce-52209036c635

Komentarze (29)

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta nie, w euro. Ale przeliczyłem tak jak Ty :)


Byłem w tym roku w lidlach włoskich i greckich, jednak to chorwacki jest najdroższy :)

@cebulaZrosolu Chorwację to już dawno pojebało XD Dlatego warto podjechać dalej, Czarnogóra zawsze na propsie

Gastro w Polszy też fhui popłynęło

Makarony w włoszech taniej niż w polszy, pizzerki to samo

w Francji śniadanie: rogal i kawa> no też w przeliczeniu wychodziło taniej

Ostatnio będąc w jakimś gówno górskim hotelu za Żorami, wołali za butelkę wina od 110>do ok 150zł (i nie nie były to żadne wybitne butle, Polskie solarisy, albo Nowozelandzkie Sauvignon Blanc)

Gdzie taniej płaciłem za buteleke będac w Szwajcarii w kurorcie narciarskim za ich lokalne wino

Ja wiem, że tanio już było, ale no kurde, odrobina rigczu by się przydała

@cebulaZrosolu a to ja nie wiem. Kiedyś porównywałem ING z revolutem i różnice były na tyle groszowe, że zostałem przy ING. Jak płaciłem 4 euro za te trzy gałki lodów, to mi pobrało 17,16, gdzie wg googlowskiego kursu byłoby 17,15

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta W Hiszpanii nieco trudniej przeliczyć, bo tam płacisz za rozmiar wafelka/kubka, ale ceny nad oceanem wychodziły podobnie do naszych (krajowych, nie nadmorskich), albo nawet ciut taniej.

Ale ceny prądu mają w okolicy 11 centów/kWh...

[szefowa lodziarni mówiła mi, że za prąd w sezonie płaci ok. 16-18 tys. zł miesięcznie]

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Zajrzyj koniecznie na malutką plażę Beti beach z której morzem można wejść do jaskini. Byłem rok temu, jedno z najpiękniejszych miejsc jakie w życiu byłem.

@Felonious_Gru no tak, patrząc na całą wycieczkę to była raczej starą czasu. Zatrzymywaliśmy się w Ag. Nikolaos i Eloundzie, na co poszło łącznie prawie 3 godziny. I o ile te pierwsze miasto jeszcze było spoko (jakby cały czas wolny był tam, to byłoby lepiej, bo byśmy poszli do muzeum), to drugie już padaka. Ten śmieszny rejs i pływanie na środku morza też nie był dla mnie atrakcją. Drugi raz bym tego nie kupił i pojechał komunikacją. Plus taki, że braliśmy wycieczkę z Get Your Guide, więc wyszło 25 euro za osobę taniej niż biorąc z biura podróży.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta

A to mi się o dziwo podobał katamaran z przezroczystym dnem

https://maps.app.goo.gl/mYTB8HKnQqhWmG8s9


Elounda to totalnie nic tam nie ma. My na szczęście byliśmy wynajętym autem to łatwiej.

Zresztą najlepiej wspominam objazdówkę po wyspie bocznymi drogami.


P.s. Pojechaliśmy spod agios nicholaos pod labirynt minotaura, zobaczyliśmy parking, zjedliśmy i wróciliśmy, to dopiero by była strata czasu gdyby nie widoczki po drodze xD

Tuż obok pamiętam, że wiadukty potężne były.


https://maps.app.goo.gl/QuyM1pfGmXiv2inR8 to fuj fuj

Zaloguj się aby komentować