Komentarze (27)

@Banan11 ile jeszcze takich zdarzeń ma być na drogach by tych debili co oglądają sobie seriale podczas jazdy wy⁎⁎⁎ac z branży?

@sierzant_armii_12_malp

Tiry na tory

Pociągi na drogi

Rowery na lotniska

samoloty do kopalń

piesi na motolotnie

¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Ja bym się przyjrzał oznakowaniu tych prac drogowych i dobrał się do d.py drogowcom bo to co czasami odczynią woła o pomstę do nieba.A z tego co słyszałem w radiu na S7 oznakowanie było takie, że auta zatrzymywały się bo kierowcy nie wiedzieli gdzie jechać.

@sierzant_armii_12_malp trzeba najpierw mieć tory... i sprawnego przewoźnika... i huby logistyczne do przeładunku... i żeby ten nieszczęsny kontener został przetransportowany w sensownym czasie.

Kto miał do czynienia z transportem mieszanym ten się w cyrku nie śmieje.

@sierzant_armii_12_malp nierentowne linie nie są utrzymywane, to raz, a dwa - nawet jakby na km było tyle samo, to proporcjonalnie do zapotrzebowania na relacje i frachty byłoby mniej.

@eloyard A jak myślisz?


Z tą rentownością pociągów to też śmieszna sprawa. Jak w latach 90-tych likwidowano „nierentowne” połączenia, to się potem okazywało, że one czasami dowoziły pasażerów na inne, już dużo bardziej rentowne pociągi. Albo człowiek, któremu zlikwidowano „nierentowny” późny pociąg, którym wracał z pracy tylko czasami (jak musiał dłużej posiedzieć, raz na dwa tygodnie) został postawiony w niekorzystnej sytuacji - więc kupował samochód, którym zaczynał dojeżdżać do pracy już codziennie.

@sierzant_armii_12_malp myślę że całość uwarunkowań rynkowych i innych, w tym gigantyczne transfery środków pobranych z podatków drogowych na rzecz rozbudowy kolei, jasno pokazują że kolej na pewne immanentne cechy które powodują że jest obiektywnie gorszym środkiem transportu. Ma duży próg wejścia/inwestycji - zarówno kapitałowy jak i personalny, ma gigantyczną inercję infrastrukturalną oraz organizacyjną. Z drugiej strony transport drogowy jest elastyczny i uniwersalny aż do bólu. Sprzęt jest tani, operatorzy w miarę łatwo dostępni, tą samą drogą możesz wozić ludzi do galerii, rzepę do sklepu, węgiel do elektrowni, chorych karetką, przestępców suką, wodę cysterną strażacką, świeży beton na budowę, nawóz na pole, a i sporą częścią z nich także turbiny wiatraków czy inne gabaryty. Trasa busikiem może się opłacać już od kilkunastu osób. Jak trzeba jechać w inną stronę z gnojowicą, to nie musisz nowej bocznicy stawiać. Itp itd


Poważnie takie rzeczy muszę tłumaczyć?

@eloyard Pewne immanentne cechy pokazują, że utylizacja/wywożenie odpadów na wysypisko jest obiektywnie gorszym rozwiązaniem, niż wrzucenie/wylanie ich do Gangesu. System wywozu i utylizacji odpadów cechuje się koniecznością poniesienia znaczący h nakładów infrastrukturalnych.


I tak dalej. A jednak zazwyczaj nie pozbywamy się odpadów poprzez wrzucenie ich do rzeki.

Taki niestety efekt, gdy niebezpieczną, ciężką maszynę obsługuje człowiek z dwucyfrowym IQ. Czyli bez wyobraźni, samoświadomości i zdolności logicznego rozumowania (a jedynie udający, że je posiada).

Czy takie wielkie zestawy nie mają systemów co drą się jak widzą zator/przeszkodę? W osobówkach od ładnych paru lat takie coś jest...

Poza tym tiry non stop jeżdżą szybciej niż maksymalne 80 km/h więc po co są tachografy skoro nikt tego nie egzekwuje?

@utede kojarzę że Volvo coś takiego pokazywało. Ale nie wiem czy to trafiło do masowej produkcji i podstawowego wyposażenia ciężarówek

Zaloguj się aby komentować