Kiedyś ojciec miał w barku litr spirytusu American Corn Spirit. W takie plastikowej butelce. Pewnie z American to nie miało nic wspólnego.
Z kolegami jak chcieliśmy się napić a do dowodu osobistego brakowało paru latek, to brałem troszkę i dolewalem wody. I tak z parę razy.
Ojciec kiedyś stwierdził że rozrobi ten spirytus do wódki, a potem z tej wódki zrobił sobie drinka.
Bardzo zdziwiony był że w ogóle nie było czuć alkoholu.
Tak mi się przypomniała ta historia jak czytam że ruscy tankują paliwo i nie mogą jechać. #rosja
