@SciBearMonky Ty wiesz swoje a ja swoje. Znam kilka przypadkow starych domow i wszedzie schemat jest podobny. Zwykle rzezbienie w gownie. Albo trafia sie kompromis uzytecznosci i rozmieszczenia albo jakies kwiatki wychodza po czasie. Jest tego mnostwo - od zbyt cienkich i uginajacych sie stropow, braku opasek, wiezby z podkladow kolejowych, eternitu zakopanego w ogrodku, blednie zrobionych instalacji, blednie zrobionej izolacji, pekniec poukrywanych pod tapetami, nieszczelnych okien i drzwi, niesprawnych wentylacji po budynki przerobione tak, ze powinno sie je traktowac jako samowole budowlane. W momencie zakupu wszystko wyglada ladnie i pieknie, a po 4-8 latach trzeba pakowac kase w starego strupa i na kazdym etapie byc zaskakiwanym przez pomyslowosc poprzedniego wlasciciela.
Napatrzylem sie wystarczajaco i dziekuje.
W mojej lokalizacji musialbym 800k wrzucic w wolnostojacy dom z lat 90tych do generalnego remontu. W tych pieniadzach kupilem dzialke, zrobie dlugie przylacze wod-kan i spokojnie starczy na SSZ. Bede dokladnie na tym samym etapie inwestycji i nie bede sie pierdolil z rozbiorkami i grzebaniem w dziadostwie z gownolitu.
Znowu za nowszy ~20letni dom musialbym rzucic 1,2mln obecnie, a i tak zaraz bym musial robic w srodku remont. Koniec koncow z perspektywy uzytkowania domu przez 20 nastepnych lat i tak jest taniej budowac nowy i mnie nie przekonasz, ze nie.