Jest i on
Tak tylko chciałem się podzielić swoim małym sukcesem.
#alkoholizm #chwalesie #narkotykizawszespoko (nie zawsze)

Jest i on
Tak tylko chciałem się podzielić swoim małym sukcesem.
#alkoholizm #chwalesie #narkotykizawszespoko (nie zawsze)

@Dudleus no jak siedzisz z menelami pod sklepem to może i namawiają, jak masz normalnych znajomych to nie ma problemu jak ktoś nie pije czy pije 0%.
Nawet u mnie zadziałało to tak, że jak różowa była w ciąży to na grillu pozostali znajomi którzy mogli pić też pili 0%.
Czasem na 12 osób część pije część nie I nikt nie ma z tym problemu, wśród znajomych są też ukraińcy i widzę że mocno im zaimponowało, że ktoś może nie chcieć pić teraz sami też często odmawiają alkoholu, a spotkania wyglądają tak samo jak przy alko.
To wszystko siedzi w głowie
@Odwrocuawiacz poczytaj na Hejto czy wykopie. jak są promocje na alkohol to polactwo masowo się rzuca, zobacz jaki był ból dupy gdy kolejne miasta wprowadzały nocną prohibicję I wprowadzono zakaz sprzedaży na stacjach benzynowych, badania też jasno pokazują a specjaliści regularnie przypominają o tym problemie, kraj alkusów. W Ukrainie spożywają alkohol?
Wiadomo, że najcięższy narkotyk uderza w mózg
@Dudleus Statystyki mówią, że około 3 milionów Polaków nadużywa alkoholu...
W UK gdzie mieszkam jest jeszcze gorzej.
In England there are an estimated 602,391 dependent drinkers. Only 18% are receiving treatment.
24% of adults in England and Scotland regularly drink over the Chief Medical Officer’s low-risk guidelines [1, 16], and 27% of drinkers in Great Britain binge drink on their heaviest drinking days (over 8 units for men and over 6 units for women)
@Mynameis60 miałem takiego ziomeczka, od podstawówki. Jak byliśmy nastolatkami I zaczynaliśmy imprezować i alko itp. To wpadł w zajebisty alkoholizm. W wieku 24 lat seta na pobudkę. Potem mu przeszło, został 100% abstynentem. Został również życiowym kolczem i próbuje pomagać innym w walce z nałogiem. Problem w tym, że inny znajomy pooglądał jeden z filmików które ten Kołcz wrzucił a fb I wyszło, że na tych spotkaniach jedzie pp kolegach po całości, ze jego alkoholizm to była tylko i wyłącznie ich wina. Nikt mu tej pieprzonej małpki do ryja na chama o 7 rano nie wlewał. Ja jakoś nie miałem problemu nie pić (że wzg. Na zdrowie, teraz już nie jestem abstynentem) I jeśli ktoś mi 10-raz truł dupe żebym się napił to mówiłem zeby spierd***ł. Dobrze że potrafisz się przyznać, że to nie tylko wina znajomych, ale i Twoja. Ten cymbał tego nie potrafił i zamiast tego robi z siebie biednego chłopca skrzywdzonego przez los i otoczenie.
@Mynameis60 moim zdaniem wina leży po środku- jak nie jesteś asertywny i jestes podatny na uzależnienie (jego ojciec był alkoholikiem, to też zrobiło pewnie swoje) I wpadniesz w "odpowiednie" towarzystwo to dużo łatwiej się wpędzić w nalog. Nie mówię że nasza grupka znajomych była święta. Kilku ma zadatki na stanie się kolejnym pokoleniem wartowników pod żabka, ale duża część wyszła na prostą, ma rodziny itp.
@Mewtyla każdy sposób dobry.
Ja dawniej nie widziałem problemu w walnięciu sobie drinka wieczorem zwłaszcza w weekend ale jak kilka razy zabrakło mi czegoś ze sklepu, a już byłem po drinku (do sklepu daleko i trzeba autem jechać) to zauważyłem, że może to być dobra metoda na oduczęnie się popijania drinków i tak:
Przez cały tydzień zużywałem rzeczy jak papier toaletowy jakieś chleby itp by w piątek wieczorem zaczynało czegoś brakować i mentalnie wiedziałem, że trzeba do sklepu więc nie piłem i robiłem zakupy, przy okazji nightdrive po mieście, wracałem i do spania.
Po jakimś czasie już nie musiałem się skupiać na tym działo się to automatycznie
@Dudleus Jakieś drobnostki - remont w domu, odłożenie pieniędzy na coś, pojechanie na wycieczkę, zaplanowanie wyjazdu, poświęcenie więcej czasu na hobby, pójście na siłownię/spacer/rower. Do tego pomyśl o tym dlaczego nie chcesz pić. Sprawdź tę aplikację I am sober - mi ona codziennie przypomina o powodach, dla których postanowiłem z tym skończyć.
U mnie cele akurat są mocno związane z finansami i tym co chcemy zrobić w domu i dla siebie. Oprócz tego mam cele 'sylwetkowe' i częstsze wypady za miasto czy to w góry czy to do lasu, żeby aktywnie spędzać czas. Do tego mam dużo do roboty w ogródku co część też chcę zrobić w tym roku.
Przy okazji za kilka miesięcy chcę spróbować odstawić SSRI jak stan psychiki pozwoli.
@Mynameis60 remont dopiero mama robiła. Na razie na wszystko mi kasy wystarcza, wycieczek nie lubię. Na siłowni zacząłem ćwiczyć po mału dokładając co miesiąc jak spożywałem i raz w tygodniu na boks uczęszczać. Nikt tego nie sprawdza, że gdy się spożywa to nie można ćwiczyć. Rowerem nigdy nie robiłem wycieczek bo nie miałem ochoty. Mam wrażenie, że nikt nie zabrania wielu rzeczy gdy jest się alkoholikiem i można robić na co ma się ochotę. Jak czegoś nie robię to znaczy, że nie muszę lub nie daje mi żadnej satysfakcji.
Nie mam aplikacji, nie czuję tego by odchaczać codziennie, że nie spożyciem. Po prostu w połowie stycznia przestałem i miesiące sobie odchaczam.
@Basement-Chad bo nie wiem jak trzeba nie spożywać na te wszystkie efekty.Alergię mam i ciągle mam nos zatkany, skóra na dłoniach mi pęka więc muszę kremować, jak nie umiałem zasypiać tak dalej nie umiem, opuchlizny nie miałem to nie było co zejść.
Nie ma co przekonywać badania jasno pokazują, że to najgorszy narkotyk. Ja sam przez to mam wyżarte szare komórki
Zaloguj się aby komentować