#jedzzhejto #carnivore
Antrykot z airfrajera ❤️


#jedzzhejto #carnivore
Antrykot z airfrajera ❤️


@jarezz ustawiłem frajera na 200 stopni, czyli u mnie max. Dałem się nagrzać kilka minut i potem piekłem łącznie 12 minut z przewrotem w połowie czasu. Mięso warzyło około 330g.
@Lubiepatrzec tyle soku wypłynęło? Dałeś mięsku odpocząć? Wydaje mi się, że jednak ejfrajer za krótko nagrzewany był
@ismenka @ismenka soku nie jest aż tak dużo, bo zdjęcie robiłem gdzieś w połowie jedzenia i trochę tego się nazbierało ale faktycznie nie dałem odpocząć no i nagrzewałem tylko kilka chwil i jednak co nieco pociekło. Muszę popracować nad techniką ale przede wszystkim nad silną wolą, bo nie mogłem się doczekać tego pysznego mięska
edit: no i tam też pływa masełko
@Lubiepatrzec w pełni rozumiem, sama często rzucam się na stejka wprost z żeliwnej patelni
@ismenka minimum 10 minut i tyle samo daj odpocząć, najlepiej pod folią
nie wiem czy dobrze zrozumiałem, steka zjadłem jeszcze w trakcie smażenia i odpoczywam pod folią.
edit: a tak na serio to to odpoczywanie to nie w wyłączonym frajerze, tylko na talerzu pod folią?

@voy.Wu prawie dobrze zrozumiałeś xD tak, stek na talerz i pod folię, ale nie trza szczelnie owijać, połóż folię luźno na nim. No i ważne - mięsko przed smażeniem ma być w temp. pokojowej, ja wyciągam z lodówki minimum 1 godz. przed.
@jarezz tak
@Lubiepatrzec koniecznie wołaj do kolejnego kawałka mięcha, na dobre mięcho zawsze z chęcią popatrzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@ismenka " mięsko przed smażeniem ma być w temp. pokojowej, ja wyciągam z lodówki minimum 1 godz. przed."
A w jakim celu?
@ismenka Akademia chłopskiego rozumu.
Robiłem zimne i wyjęte wcześniej, bez różnicy. Ogólnie ostatnio jestem fanem zimnej patelni.

@chwastyodkuchni codzienne perypetie kuchenne przekonują mnie, że babcine metody są jednak najlepsze, może mają coś w sobie z Akademii Chłopskiego Rozumu, ale to nie pierwszy raz, kiedy może się okazać, że babcie robiły coś intuicyjnie, a dziś potwierdza to nauka i wcale to nie takie głupie metody
BTW przypomniał mi się dowcip:
- Mamo, dlaczego ucinasz górę i dół mięsa na pieczeń? – zapytała raz córka.
- Bo tak robiła babcia - odparła mama.
- Babciu, czemu tak robiłaś? - drąży dalej dziewczę.
- Bo tak nauczyła mnie moja mama.
A prababcia, zapytana o powód obcinania mięsa na pieczeń, przypomniała sobie:
- A, bo miałam taką małą brytfannę.
Zaloguj się aby komentować